Symoron

Moderatorzy: admin, marcelus, filip

Awatar użytkownika
McDucha
Posty: 47
Rejestracja: pn wrz 17, 2012 9:18 pm
Re: Symoron

Post autor: McDucha » wt lis 13, 2012 11:06 pm

Asieńka, oświeciłaś....popłakałam się ze smiechu, bo ledwo pare dni temu przezywałam co Filip powie/ a faktycznie się na mnie najezył/ albo kto inny stąd , bo nagadałam na schematyzm, abo to koordynacja zamiaru, a bo to przestrzeń wariantów....a bo coś tam.....co mi nazewnictwem nie pasuje jesuuu....wyobraźcie sobie teraz swoich sąsiadów,
współpracowników, nawet kolezanki i kolegów....i teraz opowiem im o jaki konflikt mi poszło na forum Transerfingu.
Co by zrobili? no proste ...postukaliby sie w czoło. Więc wolę byc wylkuczona przez was , niż przez ziemian. I prosze zwłaszcza Filipa o wielka dozę tolerancji.

filip
Posty: 42
Rejestracja: śr maja 27, 2009 12:30 pm
Re: Symoron

Post autor: filip » śr lis 14, 2012 12:26 pm

Konflikt to chyba trochę na wyrost powiedziane :) A poza tym to nie sekta i tu się nie wyklucza :wink:

Asiunka
Posty: 50
Rejestracja: śr maja 16, 2012 8:48 am
Re: Symoron

Post autor: Asiunka » śr lis 14, 2012 7:15 pm

Nie rozumię.... być może nie nadążam za skrótem myślowym....

Awatar użytkownika
Lex
Posty: 216
Rejestracja: pn sty 30, 2012 10:41 pm
Re: Symoron

Post autor: Lex » pn cze 03, 2013 8:46 pm

McDucha pisze:Drażnią mnie najbardziej dyskusje Duszy z Umysłem. Pseudopoetyckie i pseudozabawne, pseudomądre. Jedynie Nadzorca gada do rzeczy.
Mam niestety podobne odczucie. Nigdy nie łapałem przenośni.
Transformator2012 pisze:Mnie wystarczyły tomy "Transerfingu Rzeczywistości" aby świadomie zadbać o własną rzeczywistość. Nie potrzebuję żadnego Symoronu czy płatnych kursów do tego. Wystarczy z pełną odpowiedzialnością wsiąść się do roboty kierując się wyłącznie wskazówkami jakie na kartach tych książek można się dowiedzieć. To jest naprawdę nie trudne. :)
Równie dobrze można powiedzieć: Mnie wystarczy "Sekret" albo "Boska matryca" - a to tylko po jednej książce a nie osiem, a niedługo i dziesięć tomów Transerfingu ;) A jednak uważam, że poznanie rozmaitych podejść wzbogaca. A jak już pojawia się jakieś pojęcie w książce, to jestem ciekawy co ono oznacza (szkoda, że nie ma nawet krótkiego wyjaśnienia w książce...), niestety w necie też nic nie znajduję (nie tylko polskim), pod hasłem "symoron" pokazuje mi jakiś narkotyk :D
"(...) ich mach mir die Welt, widewide wie sie mir gefällt." ;)

Awatar użytkownika
Transformator2012
Posty: 621
Rejestracja: sob lip 21, 2012 4:47 pm
Re: Symoron

Post autor: Transformator2012 » pn cze 03, 2013 9:18 pm

Lex pisze:Równie dobrze można powiedzieć: Mnie wystarczy "Sekret" albo "Boska matryca" - a to tylko po jednej książce a nie osiem, a niedługo i dziesięć tomów Transerfingu ;)
Ja napisałem że mi wystarcza Transerfing Rzeczywistości tylko dlatego, że w moim doświadczeniu Transerfing DZIAŁA!!!
Szukałem, czytałem i w końcu postanowiłem działać! - i załapało!!! :)

I sprawdził mi się ten tekst z VII tomu:

NADZORCA:
Większość ludzi czyta góry literatury ezoterycznej nie podejmując żadnych konkretnych działań. Z pasją polują na wiedzę, lecz nie wykorzystują jej, a tylko gromadzą na pułkach jak trofea. Przeczytawszy jedną książkę myśliwi ci od razu przestawiają się na poszukiwania kolejnej. Sens tej niekończącej się pogoni widzą w tym, by odnaleźć jakąś odpowiedź, która za jednym razem rozwiąże wszystkie problemy. Przy czym ci sami myśliwi nie rozumieją, czego szukają, lecz mają nadzieję, że kiedy znajdą, to zrozumieją.

Na próżno tracą czas. We wszystkich książkach ezoterycznych w różny sposób mowa jest o jednym i tym samym. Wystarczy przeczytać kilka z nich, by wyłowić podstawowy sens. Potem można, a nawet trzeba działać samodzielnie. Po pierwsze, stosować zdobytą wiedzę w rzeczywistym życiu, po drugie, być na tyle bezczelnym, by odpowiadać samemu na postawione kwestie. Wszystko na pewno się uda, jeśli wykona się pierwszy krok i podejmie działania.

Najważniejsze jest ukierunkowanie wektora zamiaru. Kiedy jest on ukierunkowany na to, by gromadzić wiedzę, to tak się dzieje: gromadzi się ona i nic ponadto.

Jednak każda wiedza, nawet najskrytsza, zmienia się w bezużyteczny eksponat muzealny, jeśli nie zostanie wykorzystana zgodnie z przeznaczeniem. Jeśli zaś wektor zamiaru zorientowany jest na działania, to działanie się urzeczywistnia i przynosi konkretne rezultaty. Otrzymujesz to, co masz zamiar mieć. Można się wcale nie martwić o to, że nie starczy Ci wiedzy lub doświadczenia. Po prostu działaj nie przemyśliwając i nie dręcząc się wątpliwościami. Wówczas sam się przekonasz, że już wszystko wiesz i umiesz.


Jeśli jeszcze nie znalazłeś... szukaj dalej, ale abyś całego życia nie poświęcił na szukanie... 8-)
WOLNOŚĆ WE WSZYSTKIM, TERAZ!
Obrazek

Awatar użytkownika
Lex
Posty: 216
Rejestracja: pn sty 30, 2012 10:41 pm
Re: Symoron

Post autor: Lex » śr cze 05, 2013 4:36 pm

Ależ ja zgadzam się z tym cytatem :) btw. "znalazłem" jeszcze przed Transerfingiem ;) jego czytam z ciekawości, aczkolwiek fascynuje mnie jak odnajduję takie okruszki nowości (czy choćby tylko lepiej sformułowanych pojęć) tu i ówdzie :)
A to że chcę poznać jakieś pojęcie które się gdzieś pojawia, to chyba nie jest dziwne? Jestem z natury ciekawski ;) Potrafię spędzić 4 godziny przechodząc z jednego hasła wikipedii do drugiego, bo pojawia się nowe dla mnie pojęcie, tutaj podobnie.
"(...) ich mach mir die Welt, widewide wie sie mir gefällt." ;)

pion
Posty: 3
Rejestracja: czw sie 08, 2013 11:51 am
Re: Symoron

Post autor: pion » czw sie 08, 2013 12:11 pm

Pod koniec dialogu "Unieważniono karmę." (tom VIII)jest napisanie:
"...Jak mawiają symoroniści [Symoron - technika kierowania rzeczywistością podobna do Transerfingu, w której podstawowy nacisk kładzie się na obniżenie ważności, a najważniejszym narzędziem jest humor - przyp. tłum.): "Trzymaj Karmę szerzej"..."

Awatar użytkownika
mariuszstr
Posty: 312
Rejestracja: pt mar 30, 2012 12:13 am
Re: Symoron

Post autor: mariuszstr » pn sie 12, 2013 3:45 pm

Dobrze rozumiem, że ten Symoron to książka/seria książek? Jeśli tak, można liczyć na polskie wydanie? Bo ostatnio pojawiają się jakieś plany wydań Giberta czy innych książek, więc może warto byłoby pomyśleć o tym Symoronie, do którego jest tyle odniesień w 7 i 8 tomie Transerfingu?

pion
Posty: 3
Rejestracja: czw sie 08, 2013 11:51 am
Re: Symoron

Post autor: pion » czw sie 15, 2013 3:06 pm

Przytoczyłem tylko przypis tłumacza, nic więcej. Więcej na ten temat mógłby tylko on napisać. Może jeszcze tom IX odkryje coś więcej w tym temacie...

Awatar użytkownika
mariuszstr
Posty: 312
Rejestracja: pt mar 30, 2012 12:13 am
Re: Symoron

Post autor: mariuszstr » czw sie 15, 2013 4:44 pm

pion pisze:Może jeszcze tom IX odkryje coś więcej w tym temacie...
Nie.

pion
Posty: 3
Rejestracja: czw sie 08, 2013 11:51 am
Re: Symoron

Post autor: pion » czw sie 15, 2013 4:54 pm

Zatem pozostaje tłumacz... :)

Awatar użytkownika
vilga
Posty: 1
Rejestracja: czw wrz 26, 2013 2:33 pm
Re: Symoron

Post autor: vilga » ndz paź 06, 2013 3:46 pm

O symoronie sporo jest w necie. Niestety głównie po rusku :-? Zaintrygowało mnie to jednak, więc postanowiłam trochę powęszyć. Z tego, co udało mi się na szybko ustalić, to chodzi o zbiór technik, które niektórzy nazywają nowoczesnym szamanizmem, a których zadaniem jest sprowadzenie trudnych sytuacji do absurdu, nauczenie się zdrowego dystansu, podchodzenia do problemów z humorem oraz życzliwością, a także nabycie umiejętności panowania nad własnymi emocjami. Zaawansowani symoroniści potrafią wpływac na pogodę, przyciągnąć wybrany środek transportu czy zmienić zachowanie innych. Popularne są zwłaszcza 4 techniki:
1) przemianowanie
2) "Przyznaj" i "Anuluj"
3) Wyobrażony prezent
4) zmiana podmiotu (nazwijmy go lirycznym ;)
I teraz w skrócie, o co chodzi w każdej technice.
Przemianowanie
Można stosować, gdy wydaje się nam, że utknęliśmy w martwym punkcie z jakimś problemem, przytłacza nas jakaś sytuacja, na którą trudno nam spojrzeć z zewnątrz. By zmienić ten obraz, nabrać dystansu, musimy zrozumieć rolę, jaką gramy w tej sytuacji, by zastąpić tę rolą nową, silną i pozytywną.
Na przykład, możemy być przygnębieni sytuacją finansową, nie mamy na rachunki, ratę kredytu etc.
Krok 1 - tworzymy nazwę dla naszej aktualnej roli, to może być coś w rodzaju: "Jestem tą, która smuci się w swoim chłodnym mieszkaniu"
Krok 2 - rozglądamy się wokół lub próbujemy sobie wyobrazić coś, co sprawia, że jest nam ciepło, radośnie, bezpiecznie. Używamy tego obrazu, by stworzyć nową nazwę. Im bardziej absurdalną wykreujemy dla siebie rolę, tym lepiej. Widzimy wróbla w ogrodzie? Nowa nazwa dla naszej roli może brzmieć "Jestem tym wróblem, który śpiewa o niebieskich migdałach podczas kąpieli w promieniach słońca"
Przyznaj i Anuluj
Jeżeli wiemy, czego dokładnie w życiu chcemy, a czego nie, zaczynamy myśleć o naszym marzeniu, pstrykamy palcami i rzucamy radośnie "Przyznane". Potem myślimy o problemie, który nas trapi, pstrykamy palcami i mówimy "Anulowane". Jeśli zrobimy to z radością i szczerym entuzjazmem, zaczniemy przyciągać coraz więcej dobra, a zło zniknie.
Wyobrażony prezent
Jak wiadomo uczucie wdzięczności ma wielką moc. Wyobraźmy sobie samotny spacer późnym wieczorem. Ulicą idziemy tylko my i dostrzegamy grupę pijanych kiboli. Zdaniem symoronistów lęk i czarny scenariusz można odczarować wdzięcznością. Idea jest następująca: sprowadzamy nasz lęk do absurdu. Dziękujemy kibolom za ostrzeżenie, że ta ulica może stać się niebezpieczna do tego stopnia, że armia będzie musiała kontrolować ulice, państwo stanie się policyjne, że możemy stracić swój portfel, skończyć na ulicy jako żebrak. Teraz myślimy - co oddaliśmy w tym momencie bandzie piwożłopów? Mają nasze poczucie bezpieczeństwa, odwagę i zaufanie. To jest właśnie to, czego potrzebują najbardziej i to powinniśmy im sprezentować.
Wyobrażamy sobie, jak ten prezent powinien wyglądać, może być surrealistycznym obrazkiem, np jesteśmy czarnoksiężnikiem z krainy Oz i pokazujemy kibolom małą fiolkę z eliksirem odwagi. Tak szybko, jak wyobrazimy sobie zgraję zadowoloną z prezentu, niebezpieczna sytuacja zmieni się w pozytywną.
Zmiana podmiotu
Na kartce papieru opisujemy nasze spostrzeżenia odnośnie tego, co nas złości, wyprowadza z równowagi etc. Na przykład "Każdego ranka w tramwaju ludzie są dla mnie chamscy. Popychają mnie, depczą po stopach, czytają mi przez ramię i nie ustępują mi miejsca. To prawdziwy koszmar być w tramwaju każdego ranka." I teraz przepisujemy ten tekst i zmieniamy wyrażenia opisujące wszystkich winnych, zastępując ich sobą. Dostaniemy wtedy coś takiego: "Każdego ranka we mnie jestem dla siebie chamski. Popycham się, depczę sobie po stopach, czytam sobie przez swoje ramię i nie ustępuję sobie miejsca. To koszmar być we mnie każdego ranka."
Stosujemy tę technikę tak długo, aż uznamy naszą złość za absurdalną. Dostrzeżemy, że w rzeczywistości walczymy, złościmy się na samych siebie i nasze ego.

Jak znajdę więcej czasu, to jeszcze coś przetłumaczę i dopiszę.

Awatar użytkownika
Lex
Posty: 216
Rejestracja: pn sty 30, 2012 10:41 pm
Re: Symoron

Post autor: Lex » ndz paź 06, 2013 4:29 pm

Dziękuję Vilga, że chciało Ci się powęszyć! :) Podobają mi się bardzo zwłaszcza trzy ostatnie techniki i myślę, że będę je sobie czasem stosować :)
"(...) ich mach mir die Welt, widewide wie sie mir gefällt." ;)

Awatar użytkownika
najna
Posty: 186
Rejestracja: pt gru 23, 2011 6:59 pm
Re: Symoron

Post autor: najna » ndz paź 06, 2013 9:32 pm

Ja również bardzo dziękuje, techniki wydają się bardzo przyjemne i łatwe w użyciu :)

Awatar użytkownika
purple_elephant
Posty: 237
Rejestracja: wt lis 05, 2013 8:13 am
Re: Symoron

Post autor: purple_elephant » wt gru 03, 2013 8:57 pm

.


ODPOWIEDZ