Transerfing Rzeczywistości a Huna

Zespół redakcyjny Transerfingu chętnie udzieli informacji na pytania dotyczące zagadnień związanych z Transerfingiem

Moderatorzy: admin, filip

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Malwina » Pn sty 24, 2011 4:48 pm

Aloha Prometeuszu

Transerfing Rzeczywistości a Huna , ciąg dalszy.

Lekcja 3467 , Temat : Karma

Tak gwoli wstępu żenujący żarcik.

-Mamy chyba złą karmę - powiedział biedny mąż do biedniej żony
-No co ty przecież Azorowi smakowało ,wszystko zjadł - odrzekła nieco skonfundowanym głosem żona . :lol:

1).
Kahuni nie uznawali istnienia "procesu" zwanego 'karmą'
Natomiast V.Zeland w jednej ze swych książek napisał (cytuję z pamięci) : "Świat jest zwierciadłem w którym odbijają się twoje myśli...chcesz karmy, uznajesz jej istnienie- będziesz ją mieć... Więc można by wnioskować że karmę tworzymy sobie sami, poprzez potwierdzanie jej istnienia w umyśle.

Karma w kontekście - "Co zasiejesz , to zbierzesz" - jest wg mnie rzetelnym odwzorowaniem rzeczywistości , adekwatnym z 'transerfingowym' zwierciadłem.
"Oko za oko , ząb za ząb" - Wydłubiesz bratu swemu oko , to i tobie zostanie wydłubane .
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
2).
Czy w takim razie niepotrzebnymi są działania typu :
---> Wypracowywanie sobie dobrej karmy
---> Uwalnianie się od obciążeń karmicznych (z poprzednich wcieleń) [<--np. poprzez regresing, czy prośbę do Wyższego Ja o oczyszczenie]
--->Oczyszczanie z przekonań karmicznych

...Lecz to by oznaczało że mylą się ludzie , którzy są przekonani że mają negatywną karmę która jest odpowiedzialna za ich przykry los , i nie ma sensu cokolwiek próbować uczynić , ponieważ :
- i tak nic nie zdziałamy , karma jest jak ciężka kula u nogi do której zgubiono kluczyk
- i tak nie jesteśmy w stanie zmienić tej złej karmy
- jesteśmy skazani na cierpienie
- "nasza karma spacyfikuje" wszystkie nasze działania

Więc jak wytłumaczyć fakt, iż przykładowy Marek swą egzystencję na tej planecie rozpoczyna w luksusie , a Piotr w nędzy ?


Sama uważam za zbytnio 'wydemonizowane' pojęcie karmy wg punktu drugiego .
Lecz chciałabym wiedzieć jak ty uważasz Prometeuszu .

Uściski , :kiss1:
Malwina :wink:



P.S.
Fajnie się z tobą 'konwersuje' :oops:
Chyba masz dużo "pracy"- 'widuje' cię też na innych portalach które odwiedzam.
Impossible is nothing ===> NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE !<===
Avatar użytkownika
Malwina
 
Posty: 32
Dołączył(a): Cz gru 30, 2010 10:33 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Malwina » Cz sty 27, 2011 2:17 pm

Aloha Prometeuszu

Transerfing Rzeczywistości a Huna
Lekcja 3945 ; Temat : Przyczyny niespełnionych kreacji.

Huna jasno definiuje gdzie leży przyczyna niespełnionych modlitw ; już o tym wspominałam , lecz krótko powtórzę .

I~> Wyższe ja zawsze spełnia prośby które służą dobru naszemu i innym ; dlatego jeśli nasza intencja przyniesie korzyści nam czy bliskim nikogo nie krzywdząc, a rezultatów nie ma, to powodów takiej sytuacji należy szukać w niższym ja.
Niższe ja wzbrania się przed kontaktem z wyższym ja gdyż zapewne jest przekonane o naszej niegodności (czy wyznaje jakieś inne ograniczające przekonanie)
Aby nasza modlitwa nie była odrzucana na wstępie stosuję się proces kala i autosugestię
I~> W Prawie Przyciągania jest podobnie - w podświadomości 'zagnieździły' się ograniczające i negatywne przekonania, i należy je zamienić aby nasze manifestowanie było skuteczne .
W P.P jest jeszcze jeden powód niespełnionych kreacji - nie osiągnięcie wibracyjnego zestrojenia z przedmiotem/sytuacją marzeń.
Lecz głównym powodem są zazwyczaj ograniczające przekonania.

I~> Vadim Zeland bardzo ubogo opisuje przyczyny niespełnionych kreacji ; w 5 tomach dotychczas wydanych możemy dowiedzieć się
że powodem może być zbyt krótki okres odciskania swej wizji na uniwersalnej matrycy (odtwarzania slajdów).

I~> Lecz taka odpowiedź nie jest dla mnie w żaden sposób satysfakcjonująca.
Być może ktoś rozwinie tenże istotny temat.
Więc pytam : Gdzie należy doszukiwać się przyczyn niespełnionych intencji ?

Ślę uściski w twą stronę Prometeuszu :giveheart:
Malwina.


P.S.
Jestem ciekawa skąd "nadajesz".
Impossible is nothing ===> NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE !<===
Avatar użytkownika
Malwina
 
Posty: 32
Dołączył(a): Cz gru 30, 2010 10:33 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Mirek55 » Pt sty 28, 2011 9:36 am

Malwinie za pewne chodzi (jak się mylę to popraw mnie Malwino), o techniki, które pozwolą zerwać z przeszłością, pomogą zmienić sposób myślenia, który wyrwie nas ze schematów myślowych, które nabyliśmy w ciągu całego życia, a które utrudniają nam realizację celów. Gdyby tak jak piszesz Prometeuszu, nie trzeba było się "oczyszczać", nie miałbyś żadnych problemów, a twoje zamiary urzeczywistniałyby się prawie natychmiast. Przecież wszyscy wiemy, że tak nie jest.
Mówienie, że wystarczy nie karmić czegoś energią jest tylko pobożnym życzeniem, które samo się nie spełni.
Marzenia się spełniają. Nie spełniają się fantazje. Marzenie pozostawione zbyt długo bez działania staje się fantazją.
Mirek55
 
Posty: 148
Dołączył(a): Wt maja 25, 2010 1:49 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Malwina » Pt sty 28, 2011 2:22 pm

Mirek55

Masz rację, dokładnie o to mi chodzi.

Mogło by się zdawać że Ja i osoba sprzed 10 lat , to dwie różne osoby (pod względem: wieku,wiedzy,wyglądu,wzrostu,doświadczeń,statusu materialnego...)
Lecz dlaczego tak wiele osób porusza się po linii jednostajnie jednostajnej... ?
...Ponieważ wciąż działamy na wyuczonych, starych, często nieefektywnych a nawet destrukcyjnych programach sprzed lat ; <-- dlatego w życiu wielu osób nic się nie zmienia .

Swoją drogą w kwestii 'OCZYSZCZANIA' niezwykle aktualne jest powiedzenie Terencjusza - "Quot capita, tot sensus" (ile głów, tyle opinii)


Ostatnio miałam okazję dialogu z pewnym adwersarzem, który twierdził że (cytuję z pamięci) : "nie wierzy w idee oczyszczania gdyż to wszystko jest iluzorycznością , a spora część praktyk oczyszczających to takie symboliczne budowanie przekonania "ok, pozbyłeś się przeszkód, pora przystąpić do działania, teraz możesz pozwolić sobie na dobre samopoczucie i spełnienie marzeń .

Pytałam go dalej -a co z ludźmi doznającymi oczyszczenia podczas np. sesji rebirthingowej , odpowiedział : "że jest to następstwem zwykłej hiperwentylacji, której możemy nadać poważne znaczenie i zinterpretować przeżycia jako oczyszczanie, przemianę. Jeden z wielu sposobów osiągania transu(obniżania czynnika krytycznego) jakie wymyśliła ludzkość, a akurat można spokojnie wierzyć, że ciało(umysł też) skonstruowane jest tak by funkcjonować efektywnie i resecik powoduje całą gamę procesów odzyskiwania tejże efektywności(Np. zakłóconej przez nadmiar sprzecznych bodźców z otoczenia). Na marginesie: powoduje też całą gamę skutków ubocznych w zależności od metodologii.

Ciągnęłam temat dalej a co z fiksacjami,samosabotażem, podświadomym szeptem 'i tak ci się nie uda' ?
Odpowiedział że jest to 'zasługa' świadomości, że sami siebie chcemy sabotować ; oraz że wewnętrzne doświadczenia da się zmieniać na wiele sposobów. I akurat działanie danego sposobu, w tej konkretnej sytuacji - lub przypisanie mu wartości źródła rozwiązania, nie oznacza, że ideologia która za nim stoi opisuje wszechświat .

Mam odmienne zdanie od mego adwersarza co do sfery oczyszczania.
Lecz czasami czuję się zagubiona ; czasami sama już nie wiem co o tym sądzić .

Pozdrawiam Cię Mirku55 :)
Impossible is nothing ===> NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE !<===
Avatar użytkownika
Malwina
 
Posty: 32
Dołączył(a): Cz gru 30, 2010 10:33 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Mirek55 » So sty 29, 2011 8:33 am

Dziękuję Malwino :wink:

„Od samego początku wiedziałem o co chodziło Malwinie, kiedyś nawet byłem w to zaangażowany "usuwaniem schematów myślowych" i stosowaniem innych technik. Jeździłem po kursach, czytałem dużo książek, pracowałem z ciałem, z energiami, próbowałem różnych diet, głodówek, bardzo dużo medytowałem itd.”

Jednym słowem się „oczyszczałeś’, a piszesz, że nic nie trzeba robić?

„wszyscy, czyli kto? I niby skąd to wiecie? To co zacytowałem jest chwytem erystycznym, tworzenie iluzji uznającej coś nieoczywistego za coś oczywistego i pewnego.
Myślisz, że jak moje życie jest bezproblemowe (przynajmniej nie mam takich problemów jak twoje) i jeśli moje zamiary się urzeczywistniają, to od razu muszę być władcą świata? Z mojego pkt. widzenia to trochę inaczej wygląda...”


Wszyscy, może to za mocne słowo, 99% populacji nie jest wolna od swoich przekonań i schematów myślowych. Z Twoich wypowiedzi wynika, że Ty również znajdujesz się w tej populacji, ja również też.
Przecież doskonale wiesz, że moje problemy nie muszą być Twoimi abyś je miał. Prawda?
Moje zamiary również się urzeczywistniają, czasem to trochę trwa, czasem jest to natychmiast. Wszystko zależy od stopnia mojej wiary, w danym procesie.

„Na jakiej podstawie tak sądzisz? Co rozumiesz pod pojęciem 'samo' ?
Mimo tych wszystkich "negatywnych programów" jak to nazywasz moje serce "samo" bije, płuca "same" dokonują wymiany gazowej, jest milion rzeczy - mechanizmów w świecie materii ożywionej i nieożywionej, które dzieją się same. Przeczytaj uważnie moje posty, dostrzeż w nich przykład z oczyszczaniem się organizmu z toksyn. Dlaczego z oczyszczaniem się podświadomości i znikaniem złych wzorców myślowych miałoby być inaczej?”


„Samo” – rozumiem bez niczyjej ingerencji, samoistnie
Nie do końca samo się to dzieje w naszym organizmie, jak Ci się pozornie wydaje. Wszystkimi tymi procesami steruje mózg, na który wpływ ma nasz umysł. Umysł to coś więcej niż potocznie się przyjęło uważać, to świadomość naszej pojedynczej komórki, z których składa się cały nasz organizm. Pojedyncza komórka wie o wszystkim co dzieje się ze wszystkimi komórkami w danej chwili. Ten mechanizm można bardzo łatwo wykorzystać do samo leczenia z każdej choroby. Większość chorób powstaje najpierw na poziomie myśli, a później urzeczywistnia się w naszym organizmie. Na to ma przede wszystkim wpływ nasz sposób myślenia, a co za tym idzie: schematy myślowe, przekonania, chowanie urazów. Przeciętny człowiek nie rozumiejący tych mechanizmów sam bez jakiejkolwiek pomocy, np. „oczyszczania” nie jest w stanie się od tego uwolnić. „Oczyszczenie” może również polegać na zrozumieniu tych działań i nauki radzenia sobie z tymi uwarunkowaniami.

„Kłania się tu podstawowa wiedza o psychice człowieka, a składa się ona z dwóch elementarnych mechanizmów, na których buduje się wszystko inne, "procesu pobudzania" i "procesu hamowania". Powiedz mi jak na bazie tych dwóch procesów chcesz oczyścić swoją podświadomość? Bardzo ciekawi mnie odpowiedź twoja na to pytanie, może wtedy lepiej zrozumiem twoje podejście?”
To jest twoje przekonanie, na podstawie przekonań innych, że psychika człowieka składa się z dwóch procesów: procesu pobudzania i procesu hamowania. Poza tym jest to bardzo duże uproszczenie. Psychika człowieka jest o wiele bardziej skomplikowana niż to o czym piszesz. Ja tak nie uważam jak Ty i trudno jest mi odpowiedzieć na Twoje pytanie. Tym bardziej, że masz przekonanie o braku u mnie czegoś co Ty posiadasz.
„Jeśli utożsamiasz marzenie z zamiarem, a fantazje z pragnieniem to jak najbardziej masz racje. Zamiar to właśnie pragnienie plus działanie = Marzenie to fantazja plus działanie. Czy mamy się kłócić o nazewnictwo?”


A chcesz się kłócić? Bo ja wcale. Twoje sformułowania opierają się na słownictwu TR. Jak sądzisz, które słownictwo będzie lepiej zrozumiane przez przeciętnego forumowicza? Twoje, czy moje? Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość książek z tematyki psychologii, ezoteryki, czy czegoś takiego jak TR jest trudna do przyswojenia? Jeżeli nie to Ci powiem. Z braku zrozumienia przez autora, że po te książki będą sięgać przede wszystkim ludzie z poza branży. To jest również podstawowa przyczyna ich słabej sprzedaży.
Mirek55
 
Posty: 148
Dołączył(a): Wt maja 25, 2010 1:49 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Mirek55 » So sty 29, 2011 11:18 am

No tak wydawnictwo Hartigrama jest wydawnictwem altruistycznym i wydaje TR dla i wyłącznie przekazania wiedzy. Ciekawe masz podejście.
Vadim Zelant dla Ciebie również jest Mistrzem. Przecież stosujesz wiedzę jaką przekazuje. Tak?

Myśl, słowo i czyn to tworzenie na trzech poziomach

* myśl i umysł to nie to samo
* sam umysł w przeciwieństwie do myśli nie tworzy
* można stworzyć coś w umyśle za pomocą energii swej myśli

"Myśl jest czystą energią. Raz pomyślana, myśl pozostaje na zawsze twórcza"

* myśl jest formą działania, kiedy myślisz - działasz, tworzysz; każda myśl jest twórcza
* słowo jest formą działania, kiedy mówisz - działasz, tworzysz; każde słowo jest twórcze
* czyny są formą działania, kiedy coś robisz - tworzysz; każdy czyn jest twórczy
* wynikiem twej myśli jest to, co tworzysz poprzez energię, którą jesteś (tak samo działają słowa oraz czyny)
* myśli, słowa i czyny stanowią trzy rodzaje twórczej energii, czyli trzy poziomy tworzenia
* każdy z tych poziomów wymaga innego rodzaju (innych wibracji) energii fizycznej
* jedni tworzą świadomie, a inni w ogóle nie uświadamiają sobie tego procesu.

Z wielu książek, które przeczytałem dwa poradniki były napisane w przystępny sposób bez skomplikowanego naukowego nazewnictwa, a które wiele zmieniły na lepsze w mim życiu, to już tu wspomniana "Nowa psychocybernetyka" Maxwella Maltza i "Odnaleźć siebie" Haliny Gumowskiej.

nie jesteśmy odbiorcami, lecz sprawcami wszystkiego, co nam się przytrafia. Nasze życie wygląda tak, jak wygląda, za sprawą nas samych - i w wyniku wyborów, których dokonujemy lub od których się uchylamy (niepodjęcie decyzji to także decyzja). Wszystko, co się dzieje, cokolwiek miało, ma i będzie miało miejsce stanowi zewnętrzny, fizyczny wyraz naszych najskrytszych myśli, wyborów, zapatrywań odnośnie tego, Kim Jesteśmy i Kim Pragniemy Być.

Sami stwarzamy wszystkie zdarzenia - świadomie lub nieświadomie. Nie wszystkie rzeczy, które nam się przytrafiają wybraliśmy dla siebie sami, w akcie świadomej decyzji, wszystkie bez wyjątku są jednak naszym dziełem. Wszelkie zjawiska obiektywne przywoływane są podświadomie. Osoby, miejsca, wydarzenia, rzeczy - sami do siebie przyciągamy w najwłaściwszym do tego czasie. W naszym życiu nie może zaistnieć NIC, co nie stanowi dla nas idealnej okazji do doświadczenia tego, co pragniemy doświadczyć (uleczyć, stworzyć). Aby być Kimkolwiek postanowimy być!
Mirek55
 
Posty: 148
Dołączył(a): Wt maja 25, 2010 1:49 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Malwina » So sty 29, 2011 9:18 pm

Aloha

Malwino mówisz cały czas o teoretycznych stronach Huny i TR...
A jak się dzieje z twoją praktyką, nad czym teraz pracujesz, co chciałabyś teraz wykreować?

O tej kwestii porozmawiamy 'za chwilkę'.

Prometeuszu - mimo tego że w ogóle się nie znamy, to Cię polubiłam :)
Lecz nie mogę się z tobą całkowicie zgodzić .

Miałam już nie zabierać głosu w wątku oczyszczania , lecz zrobię to jeszcze raz .
Trochę czytania jest... :mad:

To jest właśnie moja rzeczywistość, nie wiem ile w niej prawdy i mam to w głębokim poważaniu...

Powyższe stanowi odpowiedź .
-Jeżeli nie jesteś chory na malarię (odpukać) to czy oznacza to iż ta choroba nie istnieje ?
-Próbujesz zobrazować działanie świata na podstawie swych subiektywnych doświadczeń egzystencjalnych. Działanie danego sposobu, w tej konkretnej sytuacji - lub przypisanie mu wartości źródła rozwiązania, nie oznacza, że ideologia która za nim stoi opisuje wszechświat .

Oto co na temat przekonań pisze Wallace Delois Wattles :
Ludzie ponoszą porażki, ponieważ obiektywnie wiedzą, że mogą robić pewne rzeczy, ale podświadomie nie zdają sobie z tego sprawy.
To bardziej niż prawdopodobne, że nawet w tej chwili Twoja podświadomość jest pełna wątpliwości co do tego , czy jesteś w stanie odnieść sukces.
Musisz się ich pozbyć, ponieważ to właśnie one tłumią moc, która w tobie tkwi - zwłaszcza wtedy, gdy jej najbardziej potrzebujesz.


Podświadomość jest utożsamiana z najgłębszą, mroczną częścią naszego „Ja” jako skarbnica
wszystkich zbieranych w ciągu życia doświadczeń.Przez przechowywanie i odtwarzanie ich wzmacnia
wzorzec energetyczny z nimi związany.Jeśli bezustannie przetwarzamy w umyśle
te same obrazy, przeżywamy na nowo związane z przeszłymi wydarzeniami stany emocjonalne, tracimy energię życiową -mane) Im więcej negatywnych wspomnień, niskich emocji, tym większym bagażem energetycznym jesteśmy obciążeni.
Proces rozwoju duchowego przy wykorzystaniu wszystkich zdolności umysłu ma na celu oczyszczenie i transformację negatywnych doświadczeń,
uwolnienie się od nich i wejście na wyższy poziom energetyczny (co w praktyce oznacza pozbycie się
destrukcyjnych wzorców myślowych, zwiększenie stopnia świadomości, oczyszczenie emocjonalne,
konstruktywne, pozytywne, optymalne wykorzystywanie mocy swojego umysłu).

Nasza podświadomość wymusza na nas podejmowanie decyzji zgodnych z pierwotnym,
często nieuświadomionym systemem przekonań.

Parę zdań z psychologi podświadomości które negują założenie iż ten sporny wątek jest iluzorycznym procesem oczyszczania się z własnych 'urojonych' iluzji

Jeśli istnieje dysharmonia między tym , w co wierzymy zgodnie z systemem przekonań, a tym, czego chcemy, formułując to w postaci życzeniowej
to ważność wpojonego systemu będzie sterowała RAS* i nawet jeśli otrzesz się o możliwość radykalnej odmiany jakości życia, nie zauważysz jej ,
ponieważ nie będzie ona zgodna z wpojonym w podświadomość wzorcem rzeczywistości .

Ilekroć RAS jest nastawiony na potwierdzanie przekonań o charakterze negatywnym, niezależnie od tego, jak naprawdę wygląda sytuacja, i choćby wszystkie przesłanki świadczyły o tym, że sprawy układają się doskonale, umysł nieświadomy wyszuka te informacje
(wśród rozmów, komentarzy, opinii, prognoz w wielu kanałach przekazu), które zadźwięczą alarmująco, negatywnie rozbrzmiewając w świadomości
i uruchamiając znajome odczucia — lęku czy zwątpienia, paraliżując aktywność i wzmagając bierność.
Podświadomość dąży do zachowania homeostazy — stanu równowagi — niezależnie od tego, jaki naprawdę ma on wydźwięk i wymierne skutki w życiu.

...Działa tu sabotaż podświadomości. Jeśli uparcie dążymy do czegoś, co jest sprzeczne z podświadomym
systemem przekonań, co kłóci się z takim obrazem rzeczywistości, sabotujemy swoje działania, przyciągając
do siebie problemy i wikłając się w trudne sytuacje.
Podświadomość i tak „wie” lepiej, czego ma szukać, ponieważ na to właśnie jest nastawiona i zrobi
wszystko, by zachować stan zapamiętanej, utrwalonej równowagi. Podświadomie robimy wszystko,
by zniechęcić się do realizacji celu, ponieważ umysł nieświadomy traktuje go jako niezgodny z tym, w co
wierzy, w opozycji do fundamentalnego kodeksu przekonań.
Nawet jeśli programujesz się i jesteś w trakcie pracy, dokąd nie wyeliminujesz starych wzorców, one wciąż
będą wyszukiwane w rzeczywistości, a Ty będziesz na nie reagować jak na coś oczywistego.

Mechanizm psychocybernetyczny
System wyszukiwania RAS jest nastawiony na odnajdywanie danych pasujących do fraz zgodnych z podświadomym
kodem informacji zaprogramowanym na potwierdzanie systemu przekonań. Mechanizm
psychocybernetyczny działa, mając za zadanie trwać w poczuciu bezpieczeństwa, zapewnionego poprzez
utrzymanie się w strefie komfortu — obrazie rzeczywistości adekwatnym do zaprogramowanych zachowań,
odczuć i klimatu mentalnego, sprawdzonych reakcji o potwierdzonej skuteczności oddziaływania.
Za każdym razem, kiedy tylko stajemy w obliczu sytuacji wykraczającej poza strefę komfortu, jednocześnie
zawierzając wyuczonej interpretacji sygnałów „ostrzegawczych”, większość z nas zarzuci nieznaną
drogę i wycofa się w swoją strefę bezpieczeństwa, rezygnując z podjęcia nowych działań, podświadomie
dążąc do zachowania swojego status quo.
Wyjaśnia to, dlaczego tak łatwo przychodzi nam rezygnacja z nowych możliwości, skłonność do odrzucania
szans, działania (lub bezczynność) przyczyniające się do sabotażu własnych możliwości, celów i planów, zatracenie
się w powielaniu tego, co dobrze znane, choć nierównoznaczne z tym, co daje szczęście. Wszystko,
co przyjęliśmy i zaszczepiliśmy w podświadomości jako normę, stanowi wyznacznik, który mechanizm
psychocybernetyczny chroni wszelkimi dostępnymi sposobami, starając się zachować go zgodnie z wewnętrznym
kanonem.

*Siatkowy układ aktywujący który określa sieć ścieżek nerwowych leżących u podstawy mózgu, który łączy rdzeń kręgowy i móżdżek z kresomózgowiem.


Lecz pewnie Prometeuszu Ty i tak wiesz swoje...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
P.S. Prometeuszu nie znam twego maila, lecz zauważyłam 'kontakt' do Ciebie na forum "Sekret w Praktyce" (prometejskie.poniedzialki@gmail.com)
i wysłałam Ci e-booka niespodziankę (mam nadzieję że go nie czytałeś, a jeśli czytałeś to po prostu skasuj :crazy: ).

Czuj się pozdrowiony :wink:
Malwina
Impossible is nothing ===> NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE !<===
Avatar użytkownika
Malwina
 
Posty: 32
Dołączył(a): Cz gru 30, 2010 10:33 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Malwina » N sty 30, 2011 4:20 pm

Piotrusiu
Odpowiadając na twe pytania

Tyle mówicie o tym oczyszczaniu. W jaki sposób się oczyszczacie? - to już coś o tym powiedziałaś. Macie jakiś miernik zanieczyszczenia, który wam pokaże ile jeszcze zostało do końca tego procesus? Kiedy będziecie wiedzieć, że się oczyściliście? Jak sprawdzić efektywność waszych działań? Czy robicie to bo to lubicie, czy tylko dlatego, żeby po przejściu takiego oczyszczania, zacząć spełniać swoje marzenia?


================================================================================
=>W jaki sposób się oczyszczacie ?
Kilka przykładowych : -Rebirthing
-Ho'oponopono
-Theta Healing
-Uzdrawianie duchowe SRT
-Modlitwa do wyższego Ja z prośbą o oczyszczenie
-Regresing

Wszystkie wymienione metody , mają wspólną cechę : Ich fundamentem jest oddech
================================================================================
=>Kiedy będziecie wiedzieć, że się oczyściliście?
Tego się werbalnie nie definiuje, to się czuje. Nie wiem czy dalsza deliberacja w tym wątku jest potrzebna ?
================================================================================================
=> Czy robicie to bo to lubicie, czy tylko dlatego, żeby po przejściu takiego oczyszczania, zacząć spełniać swoje marzenia?
Odpowiem szczerze : to drugie .


Sama wiem jak trudno jest odczuć kwintesencje imponderabilii Transerfingu Rzeczywistości
To jest uczucie, którego konstatacji nie da się z niczym innym pomylić .

Może Ty Piotrze jeszcze podzielisz się swymi refleksjami na w/w temat.
Wiem że nie uznajesz idei oczyszczania.
Czy nie uznajesz też istnienia przekonań, programów i innych
Czym dla Ciebie są ? Jak z nimi pracujesz ?

I na koniec jeszcze powtórzę :
To jest właśnie moja rzeczywistość, nie wiem ile w niej prawdy i mam to w głębokim poważaniu...

-Jeżeli nie cierpisz na osteoporozę (odpukać) to czy oznacza to iż ta dolegliwość nie istnieje ?
- Próbujesz zobrazować działanie świata na podstawie swych subiektywnych doświadczeń egzystencjalnych. Działanie danego sposobu, w tej konkretnej sytuacji - lub przypisanie mu wartości źródła rozwiązania, nie oznacza, że ideologia która za nim stoi opisuje wszechświat .

Pozdrawiam
Impossible is nothing ===> NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE !<===
Avatar użytkownika
Malwina
 
Posty: 32
Dołączył(a): Cz gru 30, 2010 10:33 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Malwina » N sty 30, 2011 8:01 pm

Hej

Pewnie to będą dla wielu truizmy, ale chcę się podzielić z mymi spostrzeżeniami. Przepraszam za kolokwialną formę pisania.
Ostatnio przeglądałam ciekawe filmy traktujące o rzeczywistości ; szczególnie jedna ciekawa teza jest zbieżna :
"Wszystko dzieje się wewnątrz nas" ; czyli można by wywnioskować iż rzeczywistość na która spoglądniesz gdy zdejmiesz teraz oczy z
ekranu komputera nie jest ostateczna, ba! nie jest nawet prawdziwa.
Gdy śnimy myślimy że 'normalnie' egzystujemy (pomijam Lucid Dream),- mamy: - wokół siebie rzeczy namacalne : samochód,dom,krzesło...
- mamy innych ludzi i zwierzęta (rodzinę ,przyjaciół,znajomych lub obcych)
- mamy ogólnie mówiąc świat w którym się poruszamy
- mamy poszczególne sytuacje,wydarzenia
- no i w końcu mamy siebie
Lecz tak naprawdę nic nie mamy ; tak naprawdę nie jesteśmy na Bora-Bora, nie poruszyliśmy się nawet o milimetr , wszystko dzieje się w nas .
Czy nasza "prawdziwa" rzeczywistość obrazuje się tak samo ?
-Co odróżnia sen od jawy : powtarzalność , ciągłość i identyczność .
Czy więc tak naprawdę wszyscy uczestniczymy w śnie Boga ?
Czy substancja materii jest tak naprawdę niczym ?
Czy to co widzę przed oczami to jedynie projekcja mojego umysłu?
-...Rzeczywistość zdaje się być 'tworem' podobnym do 'wingmakersowskiego' Humand Mind System.

Ale do czego zmierzam ; skoro tak naprawdę to wszystko co mnie otacza to sen, iluzja , nierealność
skoro to mój umysł projektuje te drzewo i ten dom (tak jak we śnie)
to to by oznaczało...
-ŻE MOŻLIWOŚCI SĄ NIEOGRANICZONE , MOŻLIWE JEST ABSOLUTNIE WSZYSTKO
- ograniczenia tak naprawdę nie istnieją ; a jedynymi ograniczeniami które istnieją
są te które sami postawimy sobie w umyśle .

KONIEC DYWAGACJI MALWINY
Wszelka deliberacja mile widziana.
Impossible is nothing ===> NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE !<===
Avatar użytkownika
Malwina
 
Posty: 32
Dołączył(a): Cz gru 30, 2010 10:33 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Dylla » N sty 30, 2011 8:11 pm

Jak wiadomo, wyobraźnia nie ma granic, więc mogę sobie wyobrazić, że jestem biedna, chora i żyję na przedmieściach Kalkuty. Czy muszę się oczyszczać, przeprogramowywać lub coś sobie przebaczać, żeby nagle stać się zdrową i bogatą? Oczywiście, że nie. Wystarczy, że oczyma wyobraźni taką siebie zobaczę i już po chwili taką się staję. Sprawa wydaje się prosta i oczywista, bo jedno i drugie, wydarzyło się przed chwilą tylko w mojej wyobraźni.
A co się dzieje w tzw. rzeczywistości? Dokładnie to samo, co w wyobraźni, tylko z opóźnieniem. Do tego jeszcze dochodzi przeświadczenie, że to jest jedyna rzeczywistość, rządząca się prawami niezależnymi ode mnie, które mnie ograniczają. Jeśli tak widzę w świat, to wierzę, że on jest ograniczony, ja jestem ograniczona, ale mogę sobie pomóc różnymi technikami np. spowiedź czy huna. Lepsze to oczywiście, niż tkwienie w miejscu, ale z drugiej strony, nadaję moc kolejnym ograniczeniom, bo jeśli się np. nie oczyszczam, to nie czuję się godna.
W wyobraźni, mogę być chora i biedna (nie z powodu ograniczeń, tylko z kaprysu/wyboru), a za chwilę mogę mieć zamek wielkości planety i władać Wszechświatem (bez afirmacji, modlitw i zwiększania poczucia własnej wartości). To co aktualnie doświadczamy jako real, zazwyczaj postrzegamy nie jako konsekwencję własnych myśli, tylko jak coś, w czym tkwimy i czemu podlegamy. Nie żywimy natomiast podobnych przesądów, w stosunku do "światów", które w każdej chwili możemy sobie wyobrazić.
Zarówna huna jak i transerfing, traktują świat jak zwierciadło, więc przekonywanie się, czy oczyszczanie jest potrzebne, czy też nie, nie ma według mnie sensu, ponieważ to zależy od indywidualnych wierzeń i wyborów każdego z nas.
Dylla
 
Posty: 824
Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 8:09 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Malwina » Pn sty 31, 2011 10:30 am

Aloha

Piotrusiu widziałam kilkakrotnie WHAT THE BLEEP DO WE KNOW/W.T.B.D.W.N. DOWN THE RABBIT HOLE
Widziałam także TAJEMNICA POZA MATERIĄ, UMYSŁ PONAD MATERIĄ ,THE SCIENCE OF MIRACLES, oczywiście SECRET i MATRIX
THE OPUS, SEKRET KODU MOJŻESZA,THE QUANTUM APOCALYPSE, THE HOLOGRAPHIC NATURE OF THE UNIVERSE i wiele innych .
Czytałam także Wingmakersów , gdzie są opisane 'wałkowane' przez nas zagadnienia i kwestie, i inne których nie ma sensu wymieniać.
==================================================================================================================
Nisko mnie oceniasz :fiminist:
Rozwojem duchowym 'interesuje' się kilkanaście miesięcy ; Transerfingiem kilkanaście tygodni ,ponadto T.R. czytałam tylko raz (5tomów)
a wiadomo że głębsze zrozumienie przychodzi po kilkukrotnym przeczytaniu, i ciągłym praktykowaniu, dlatego teraz mam zamiar zrobić sobie powtórkę.
Więc mam chyba prawo nie wszystko wiedzieć ? :irefull:
=================================================================================================================


Temat Transerfing Rzeczywistości a Huna zbliża się ku końcowi .

Chciałabym powrócić do wątku który był poruszany na początku .
Mianowicie : Bodziec fizyczny

Bodziec fizyczny w Hunie spełnia 2 'funkcje' :

I ). Taka powtarzająca się czynność (np. kominek aromaterapeutyczny-czyli konkretny zapach,świece,muzyka) ma za zadanie ułatwienie wprowadzania
w trans w przyszłej modlitwie ; niższe ja lubi rytuały, kojarzy powtarzające się zjawiska, co powoduje 'zautomatyzowanie' jej działań przy przyszłej 'pracy'

II ). Bodziec fizyczny ma wywrzeć na niższym ja wrażenia, podświadomość ma zrozumieć że ta intencja jest dla nas ważna , a co za tym idzie
ma nawiązać kontakt z wyższym ja i przesłać mu grona kształtów myślowych.

Druga właściwość bodźca fizycznego jest elementarnym przykładem kiedy wyrażamy poprzez działanie ważność celu.
Pytanie : Czy jesteś pewien Piotrze że stosowanie bodźca fizycznego, który jest nieodłącznym elementem modlitwy wg Huny , nie wytworzy
nadmiernych potencjałów, ważności ?



Moje studio nadawania mieści się w Olsztynie. Chciałabyś wpaść na herbatkę? ;-)


Na herbatkę ?
Czemu nie..tylko że......trochę daleko :-( ...moje studio nadawania mieści się na Śląsku (Rybnik)
Impossible is nothing ===> NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE !<===
Avatar użytkownika
Malwina
 
Posty: 32
Dołączył(a): Cz gru 30, 2010 10:33 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Mirek55 » Pn sty 31, 2011 2:26 pm

Dylla napisał(a):Jak wiadomo, wyobraźnia nie ma granic, więc mogę sobie wyobrazić, że jestem biedna, chora i żyję na przedmieściach Kalkuty. Czy muszę się oczyszczać, przeprogramowywać lub coś sobie przebaczać, żeby nagle stać się zdrową i bogatą? Oczywiście, że nie. Wystarczy, że oczyma wyobraźni taką siebie zobaczę i już po chwili taką się staję. Sprawa wydaje się prosta i oczywista, bo jedno i drugie, wydarzyło się przed chwilą tylko w mojej wyobraźni.
A co się dzieje w tzw. rzeczywistości? Dokładnie to samo, co w wyobraźni, tylko z opóźnieniem. Do tego jeszcze dochodzi przeświadczenie, że to jest jedyna rzeczywistość, rządząca się prawami niezależnymi ode mnie, które mnie ograniczają. Jeśli tak widzę w świat, to wierzę, że on jest ograniczony, ja jestem ograniczona, ale mogę sobie pomóc różnymi technikami np. spowiedź czy huna. Lepsze to oczywiście, niż tkwienie w miejscu, ale z drugiej strony, nadaję moc kolejnym ograniczeniom, bo jeśli się np. nie oczyszczam, to nie czuję się godna.
W wyobraźni, mogę być chora i biedna (nie z powodu ograniczeń, tylko z kaprysu/wyboru), a za chwilę mogę mieć zamek wielkości planety i władać Wszechświatem (bez afirmacji, modlitw i zwiększania poczucia własnej wartości). To co aktualnie doświadczamy jako real, zazwyczaj postrzegamy nie jako konsekwencję własnych myśli, tylko jak coś, w czym tkwimy i czemu podlegamy. Nie żywimy natomiast podobnych przesądów, w stosunku do "światów", które w każdej chwili możemy sobie wyobrazić.
Zarówna huna jak i transerfing, traktują świat jak zwierciadło, więc przekonywanie się, czy oczyszczanie jest potrzebne, czy też nie, nie ma według mnie sensu, ponieważ to zależy od indywidualnych wierzeń i wyborów każdego z nas.

Największym ograniczeniem człowieka są jego przekonania. Co się dzieje w większości przypadków kiedy usłyszy się diagnozę: "Ma pan/pani raka, pozostało w najlepszym przypadku 6 miesięcy życia". Większość ludzi wierzy lekarzowi i ich wiara zostaje nagrodzona, umierają. Są jednak znane przypadku "cudownych" uzdrowień. Te przypadki są również nagrodą za ich wiarę. Ponieważ wiara, a może warto by tu rzec głębokie przekonanie urzeczywistnia w świecie fizycznym nasze myśli. Czas realizacji jest uzależniony od siły naszego przekonania. Może to być natychmiast, a może trwać nawet latami.
Mirek55
 
Posty: 148
Dołączył(a): Wt maja 25, 2010 1:49 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Dylla » Pn sty 31, 2011 4:37 pm

Mirek, ale ja właśnie o tych przekonaniach, i to w tym kontekście co Ty, napisałam w poście, który zacytowałeś.
Zjawisko o którym wspomniałam, najprościej zauważyć u ludów, które nazywamy dzikimi. W ich świecie, pełno jest niewidzialnych zagrożeń, oraz słów i miejsc tabu. Oczywiście, nie muszą być one groźne, bo owe ludy mają amulety, zaklęcia i rytuały, które dają im bezpieczeństwo. Gdyby nie stworzyli poprzez wiarę zagrożeń, a potem sposobów, które miałby im zaradzić, też byliby bezpieczni. Mniej więcej to samo myślę o oczyszczaniu - sama wymyślam "zanieczyszczenia", a potem się z nich oczyszczam. Można i tak, tylko po co?
Sprawa druga, to sprzeczność wierzeń, nawet jeśli zgadzamy się z transerfingiem. Niby świat jest tylko zwierciadłem, a nie realną siłą, która ma nad nami władzę, ale zazwyczaj i tak uważamy, że jest inaczej, czyli po staremu. Zachowujemy się jak małe dziecko, które widzi w lustrze obcą dzidzię. Najczęstszym przykładem, jest złoszczenie się na ludzi i sytuacje - jak można być takim chamem, bezdusznikiem, niekompetentnym pracownikiem, złodziejem, fałszywym przyjacielem, beznadziejnym kierowcą, czyli mówiąc krótko - dlaczego ta dzidzia w lustrze jest taka "be". Metody tzw. oczyszczania, jak choćby powtarzanie "wybacz mi, przepraszam, kocham, dziękuję", to przecież nic innego, jak przypominanie sobie, że świat zewnętrzny to ja i jeśli ma mi być dobrze, to mam go/siebie kochać i postrzegać dobrze. Według mnie wszystko o to się rozbija - teoretycznie wierzymy, że świat tworzą nasze myśli i jest tylko zwierciadłem nas samych, ale praktycznie uznajemy jego realność i niezależność od nas, a nawet jego wpływ na nasz los.

Prometeusz napisał(a):Szczerze... to 'grzeje' mnie twój poziom wiedzy duchowej. :) Następnym razem zrobię tak jak Dylla, powiem swoje i zniknę. A czy z tego skorzystasz czy nie... to twoja sprawa.


A jednak nie do końca zniknęłam. :wink:
Z założenia nie lubię długich wyjaśnień, bo od pewnego momentu, zazwyczaj nic nie wnoszą, a piany robi się coraz więcej. Trochę to przypomina niekończące się dyskusje kibiców, którzy sami w ogóle nie grają w piłkę, ale za to mają ogromną wiedzę teoretyczną. Nie przeszkadza mi również, jeśli ktoś mnie uważa za głupią, a moje poglądy za absurdalne, posługując się przy tym cytatami z książek, czy dogmatami którejś z dróg rozwoju.
Same kontakty z ludźmi i rozmowy, uważam jednak za wspaniałe źródło inspiracji, bo nigdy nie wiadomo, kiedy i gdzie, usłyszę lub przeczytam coś, co mnie "oświeci"jako pozytywny bodziec czy kop energii i wpłynie korzystnie na moje życie. :smile:
Dylla
 
Posty: 824
Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 8:09 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Malwina » Pn sty 31, 2011 7:25 pm

Aloha wszystkim Transerfingowcom i Hunowiczom

Nastało to co było nieuniknione ...THE END :sad:

Lekcja: ostatnia
Temat: Transering Rzeczywistości a Huna - podsumowanie.

Chciałabym w tym ostatnim z mej strony poście, skonfrontować ze sobą 'procesy kreacyjne' wg Huny i T.R.

Modlitwa wg Huny

Czynności poprzedzające modlitwę :
-Kala
-Stworzenie błękitnej kopii i symbolu
-Autosugestia
-Zgromadzenie ładunku many
-Bodziec fizyczny
(Ewentualnie : nauczanie/doskonalenie wrodzonych zdolności telepatycznych niższego ja ; bardzo często w całym procesie elementem nieodłącznym jest wychowywanie niższego ja.)

Modlitwa
-Nawiązanie kontaktu z wyższym ja
-Wysłanie wyższemu ja symbolu modlitwy
-Wysłanie wyższemu ja many
-Wysłanie wyższemu ja gron kształtów myślowych
-'Odbiór' many "wysokiego napięcia" (od nadświadomości - która przeobraziła naszą energię życiową)
-Zakończenie modlitwy

Jeżeli chodzi o 'proces kreacyjny' Transerfingu Rzeczywistości to daje wam pole do popisu w tej kwestii.
Wiem że na pewno będą uczestniczyły następujące elementy :
-wolność od wahadeł (ogólnie), nie nadawanie ważności...itd.
-wysoki poziom energii
-Lucid dream (opcjonalnie)
-odtwarzanie slajdów

Chciałabym abyście pomogli mi stworzyć taką podstawową punktową formułę kreacji Transerfingu Rzeczywistości, aby potem zestawić ją
'porównawczo' z modlitwą wg Huny.

Transerfing Rzeczywistości formuła :
-
-
-

*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*==*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*=*

Dziękuje wszystkim za miłe i pouczające konwersacje :giverose:
Pozdrawiam Was Serdecznie
Malwina
Impossible is nothing ===> NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE !<===
Avatar użytkownika
Malwina
 
Posty: 32
Dołączył(a): Cz gru 30, 2010 10:33 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Malwina » Wt lut 01, 2011 9:14 pm

Aloha

Poprzedni wpis miał być ostatnim z mej strony, lecz po komentarzu Prometeusza muszę "interweniować"

Piotruś , teraz to ja najchętniej dałabym Ci klapsa, za wprowadzanie u mnie niestety nazbyt częstego stanu, zwanego rozgardiaszem :irefull: :-o :mad:
''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''




Ja natomiast nie widzę przeszkód, abyś praktykowała Hunę i TR jednocześnie. Możesz osiągnąć nawet bardzo spektakularne rezultaty,



Tak, będzie petryfikowało < :no: :grin: :clapping: > fundamenty niepowodzeń


Piotrusiu ,zmieniłeś zdanie ?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nie ma potrzeby ich łączenia. Są one przejawami tego samego świata <=> Przestrzeni Wariantów.


Jednak pewna część praktykujących jest w stanie złamać kod i wniknąć głębiej, druga część osób za to tworzy "magiczną parodię".


(mówię o tej reszcie co nie pojęła istoty Huny, nie złamała kodu).


Czyli jak rozumiem tym kodem jest :
>IKE, co po polsku oznacza - swiat jest taki jakim go widzisz (za jakiego go uważasz).
>KALA. KALA powiada, ze nie istnieją żadne granice, oraz iż wszyscy jesteśmy ze sobą powiązani.
>MAKIA: czyli energia płynie tam, gdzie koncentrujemy nasza uwagę.
>MANAWA. MANAWA mówi, iż teraz jest moment siły, teraz jest chwila działania.
>PONO. PONO mówi, iż skuteczność jest miarą prawdziwości (rzeczywistości).

Czy też bardziej uniwersalne :
-myśl tworzy rzeczywistość
-świat to zwierciadło naszego wnętrza
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Nie chodzi o to, że nie ma w nich mądrości, ale są one wyrwane z odstającej od naszej mentalności, dlatego treści tam zawarte są mylnie interpretowane.


Huna: Dużo technik, które pochłaniają mnóstwo czasu, które nie sprawiają przyjemności, do których trzeba się zmuszać, po których widzimy znikomy efekt.


Czy chciałeś mi powiedzieć : odpuść sobie tą Hunę Malwinko , Transerfing lepszy ?

======================================================================================================================================

I na koniec
Poprawne praktykowanie jednego z tych 2 systemów, daje kosmiczne efekty,

Czyli poprawne działanie wg zasad Transerfingu, lub
poprawne działanie 'systemu' Huny wg zasad które są zbieżne z T.R., lub mówiąc inaczej które są 'uniwersalne'.

Teraz to dopiero nie wiem co robić :o :eek: :???: :crazy: :?:
Idę spać


Aloha
Prometeuszu
Impossible is nothing ===> NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE !<===
Avatar użytkownika
Malwina
 
Posty: 32
Dołączył(a): Cz gru 30, 2010 10:33 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Mirek55 » Śr lut 02, 2011 7:38 am

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że TR nie jest wcale potrzebny do tego aby prowadzić takie życie jak się chce. Ponadto Huna pozwala zaakceptować się takim jakim się jest aby można buło w swoim życiu coś zmienić.
Mnie TR wytłumaczył związki istniejących zasad w naszym świecie. Zrozumienie ich pozwoliło stworzyć styl życia oparty o te zasady. Nie potrzebuję uważać na wahadła, nie potrzebuję uważać aby nie stwarzać nadmiernego potencjału. Potrafię realizować swoje marzenia. Potrafię zmieniać swoją rzeczywistość, czasem nawet ze skutkiem natychmiastowym.
Jest jeszcze wiele rzeczy, prostszych niż TR, które po zastosowaniu działają natychmiast. Zeland o nich nie pisze lub duchowość bardzo chce przedstawić rozumem, co sprawia pewien chaos w tym co czyta potencjalny odbiorca tej wiedzy.
Mirek55
 
Posty: 148
Dołączył(a): Wt maja 25, 2010 1:49 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Dylla » Śr lut 02, 2011 2:29 pm

Mirek55 napisał(a):Jest jeszcze wiele rzeczy, prostszych niż TR, które po zastosowaniu działają natychmiast. Zeland o nich nie pisze lub duchowość bardzo chce przedstawić rozumem, co sprawia pewien chaos w tym co czyta potencjalny odbiorca tej wiedzy.


Jeśli Zeland o tym nie pisze, to może Mirek zrobiłby nam tą grzeczność... :smile:
Dylla
 
Posty: 824
Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 8:09 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Malwina » Śr lut 02, 2011 7:09 pm

ALOHA

Gwoli rozwiania resztek wątpliwości

2. Wyrobienie nawyku pamiętania - ten kto czytał uważnie to wie o co chodzi.
Czyli nawyk samoświadomości myśli, -tak ?

7. Skupienie uwagi nie na celu, ale na procesie zmian
Nie do końca rozumiem :no:

oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo



Co do Huny i Transerfingu : Ufffff :???: Teraz rozumiem czyli można korzystać z wielu nauk/systemów lecz z umiarem.
Huna natomiast może być 'uzupełnieniem' Transerfingu, przykładowo w stosunku 70:30.

Dzięki za wyjaśnienie mój Ty bohaterze :giveheart: :razz: :-D
Impossible is nothing ===> NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE !<===
Avatar użytkownika
Malwina
 
Posty: 32
Dołączył(a): Cz gru 30, 2010 10:33 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez Malwina » Śr lut 02, 2011 9:09 pm

I jak Królewno w wysokiej wieży, zrozumiałaś coś? :-)


O ja głupia, nie za bardzo , dopiero się uczyć tabliczka mnożenia
Ale i tak ja się uważać za mądra bo w końcu 776 milionów osób na świecie to analfabeci, aj tam podpisać się umiem
ano i coś poczytać (znaczy odróżnić napisy) no i literki i cyferki rozróżniam, to ja myślę że być mądra :razz:

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Z mej strony to wszystko w tym temacie .
Jeszcze raz dziękuje wszystkim za 'pożytecznie' spędzony czas na 'nauce' ; dziękuje wszystkim za wskazówki.
Dużo spełnionych marzeń podczas 'transerfingowania' życzę :) :-D

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

TEMAT UWAŻAM ZA ZAKOŃCZONY :sad:

....(o)--(o)
../.______.\
..\________/
..../........\.
.. (.........,.)
..\ \_\\//_/ /
...~~ ~~ ~~
Ostatnio edytowano Pt lut 04, 2011 11:37 pm przez Malwina, łącznie edytowano 2 razy
Impossible is nothing ===> NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE !<===
Avatar użytkownika
Malwina
 
Posty: 32
Dołączył(a): Cz gru 30, 2010 10:33 pm

Re: Transerfing Rzeczywistości a Huna

Postprzez oczko » Pt mar 18, 2011 7:39 pm

Witaj Malwinko

Nie wiem ,ćzy zaglądasz jeszcze na forum ale wiedz ,że wklejam z myślą o Tobie poniższy tekst.Masz tu trochę róznic między huną a transerfingiem. Pochodzi on z forum dot huny i Longa.Jest to odpowiedż pewnego forumowicza, który ma szeroką wiedzę na temat nie tylko huny. Oto jego wypowiedz

Interesowało Cię moje zdanie na temat 5-ciu książek W. Zeland.
Trwało trochę zanim te książki znalazłem i przeczytałem niemal cały pierwszy tom w którym podstawowym tematem jest tracona przez nas energia.
Pierwszym jego błędem bezdyskusyjnym, jest rozróżnianie energii pozytywnej i energii negatywnej, poczczas gdy wszystkie energie są zawsze neutralne, choć ich użycie może powodować różne efekty w zależności od sposobu ich zastosowania/użycia.
Podobnie jak nóż. Może służyć zarówno do krojenia chleba jak i morderstwa.
Źródeł opisujących utratę naszej energii jest wiele.

.......
Zasadnicza różnica pomiędzy Zeland i Long jest w tym, że Long pisał;
Essejscy Kahuni/Szamani od tysięcy lat za podstawę swoich nauk uważali PRZEBACZANIE, gdyż tylko ono pomagało wyzbyć się ; zemsty, nienawiści, żalu.....które nie tylko pozbawiały ludzi ich własnej energii ale i blokowały dostęp do Wyższej Świadomości.
Zeland w przeciwieństwie do wielu tysięcy lat doświadczeń Kahunów, szyderczo ignoruje przebaczanie jako absolutny nonsens, przy czym nigdzie nie podaje
sposobu na wyzbycie się odczucia zemsty, nienawiści, żalu ani jak kontrolować własne myśli.
Cytuję;

Strona 5 pierwszego tomu;
Cytat:
"Dookała wiecznie krzątają się jacyś "oświeceni" osobnicy, którzy nawołują do powszechnej miłości i wybaczania".
...dlaczego ma się zmuszać do wybaczania tym, których nienawidzi i miłować tych, którzy są mu obojętni.

Czy Twoim zdaniem Zeland ma rację, że wybaczanie jest naprawdę tak bzdurne i niedorzeczne, że aż warte takiego szyderstwa, czy może faktycznie jak pisze Long ma ono fundamentalne znaczenie warunkujące dalsze postępy w tym kierunku?
Trochę spuścił z tonu na str.38;
Cytat:
...przede wszystkim należy "odpuścić" i wybaczyć sobie wszystkie wady.



"Szaman Credo Mutwa, twierdzi, że naszą energię kradną nam jaszczurowate wyższe cywilizacje z odległych planet.
Taka wersja wydaje mi się bardziej prawdopodobna zwłaszcza w oparciu o starożytne kroniki Sumeru.
Wprawdzie w kronikach tych nie spotkałem nawet wzmianki o enerii traconej przez ludzi ale są dokładne opisy kto zapoczątkował obecny system cywilizacji oparty wyłącznie na negatywnościach powodujących utratę naszej energii .
Jeśli przyjąć, że to właśnie oni swoją długowieczność zawdzięczają umiejetnemu wykorzystaniu w tym celu naszej energii, to wyjaśniałoby cel założenia systemu opartego na samych negatywach; strach, poczucie winy, mord, zemsta, nienawiść, oszustwo itd.
W tym wypadku sensu nabiera też istnienie tak wielu religii i sekt a cel ich wszystkich jest ten sam; siać strach przed karą bożą, pogłębiać poczucie winy i własną bezsilność i bezwartościowość, nienawiść do innych wyznawców religijnych itd. Wszystko to co powoduje utratę naszej energi i blokadę dostępu do wyższej świadomości, uniwersalnej wiedzy, jasnego umysłu....... "



Pozdrawiam Oczko
W życiu nie ma zagrożeń, dopóki nie przygotujemy się na ich realizację
oczko
 
Posty: 52
Dołączył(a): Pn wrz 06, 2010 12:23 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Błyskawiczna konsultacja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron