Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Zespół redakcyjny Transerfingu chętnie udzieli informacji na pytania dotyczące zagadnień związanych z Transerfingiem

Moderatorzy: admin, filip

Inna Galaktyka
Posty: 10
Rejestracja: wt sty 23, 2018 5:15 pm
Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Inna Galaktyka » wt sty 23, 2018 9:29 pm

Witam,

wybaczcie, ze bede pisac bez polskich znakow, ale mam Mac'a i klawiature amerykanska.

Mam konkretne pytanie. Transerfingiem zainteresowalem sie niedawno, ale od dluzszego czasu probuje ruszyc temat pt. znalezienie pracy, ktora dawalaby mi jednoczesnie i satysfakcje i pozadane przeze mnie pieniadze. Wlasciwie to odniesc mozna szerzej do celu zyciowego, spelnienia w nim, w skrocie robienia tego co sie lubi i polaczenia tego z zarabianiem na tym pieniedzy (w sensie dajacych spokojnie rade sie utrzymac, zaplacic rachunki, i miec jeszcze sporo na wydatki typu hobby, itp.).

I tu zaczyna sie problem. Jest nim to, ze mam bardzo specyficzne zainteresowania, dosc odlegle od tzw. mainstreamu czyli tego, na czym sie zarabia, tlucze hajs itp. Jestem typowa dusza artystyczna/humanistyczna, unikajaca korpo-wyscigu, nie przepadajaca za wspolczesnym swiatem polegajacym na zasadzie ,,reklama-kupno-sprzedaz". Rozne szkoly duchowe, w tym Transfering mowi, ze jesli nasza podswiadomosc uwierzy w to, ze mozemy zarabiac i miec satysfakcje z takiej pracy, to chocby nie wiem, jak bardzo niszowy to byl kierunek i jak bardzo odmienna bylaby rzeczywistosc dookola, to znajdziemy taka prace i satysfakcje. Znam ludzi podobnych do mnie, ktorym sie udalo wiec staram sie wierzyc, ze i mnie sie w koncu uda (choc tej wiary mi ubywa coraz bardziej juz).

Powiem tak: albo ja mam ciagle cos niewywalonego z podswiadomosci albo jestem przypadkiem, na ktorego Transerfing i inne metody pracy z podswiadomoscia nie dzialaja. Tluke ten temat od ladnych paru lat i owszem, poczynielm duze postepy, ale to ciagle nie to, czego chce. Doszlo do tego, ze ostatnio znowu jak bumerang wrocily watpliwosci co do celowosci robienia tego, co robie i co mi sprawia przyjemnosc, pojawily sie znowu leki o pojsciu do pierwszej lepszej roboty jesli ta nie wypali (tu sporo lekow z tym jest, niecheci do takiego zycia, do meczenia sie w przecietnej pracy, robienia tego czego sie nie lubi itp.). Jednym slowem moja podswiadomosc jakby zrobila wolte i wrocila do stanu z przed lat kilkunastu conajmniej, kiedy to rzeczywiscie nie bylem w najlepszym polozeniu.

Poki co nie bede wdawac sie w szczegoly tego, co robie i na czym chcialbym zarabiac i jak zyc (moge to zrobic, jesli ktos bedzie chcial czy kiedy bedzie to potrzebne do konkretnych zadan, do pracy) ale szukam wytycznych, co dalej w takiej sytuacji.

Biore pod uwage trzy opcje:

1. mam ciagle zasyfiona ps i nie zlokalizowalem zrodla.
2. Transfering, afirmacje, wizualizacje nie sa dla mnie (wnetrze z jakis nieznanych powodow nie dopuszcza do glebszych wartsw takich zmian).
3. Transfering i inne metody nie sa w stanie przeskoczyc szeroko rozumianej ekonomii i zwyklego popytu i podazy na dany towar, usluge lub umiejetnosci.

Co radzicie, bracia i siostry forumowicze? :)

Pytam calkiem serio, mam 38 lat i w koncu musze stanac na stabilnych podstawach. Poki co zyje ciagle gdzies na poziomie miedzy studentem a poczatkujacym pracownikiem a chcialbym wskoczyc na poziom kogos konkretnego, z odpowiednimi do tego zarobkami, poczuciem wlasnej wartosci, satysfakcji i celowosci wykonywanej przeze mnie pracy. Zyc konkretnie.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
zamek
Posty: 686
Rejestracja: śr maja 01, 2013 9:06 pm
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: zamek » pn sty 29, 2018 10:40 pm

Inna Galaktyka pisze: Mam konkretne pytanie. Transerfingiem zainteresowalem sie niedawno, ale od dluzszego czasu probuje ruszyc temat pt. znalezienie pracy, ktora dawalaby mi jednoczesnie i satysfakcje i pozadane przeze mnie pieniadze. Wlasciwie to odniesc mozna szerzej do celu zyciowego, spelnienia w nim, w skrocie robienia tego co sie lubi i polaczenia tego z zarabianiem na tym pieniedzy (w sensie dajacych spokojnie rade sie utrzymac, zaplacic rachunki, i miec jeszcze sporo na wydatki typu hobby, itp.).
Witaj :)
Pierwsza rada - zaakceptuj to co masz, bądź wdzięczny za to co robisz tu i teraz.

Jak się uspokoisz, to spróbuj zobaczyć siebie w wymarzonej pracy, albo kim chciałbyś być. Usłysz co mówi twoja dusza, czy się na to zgadza, czy nie reaguje.
Może tak naprawdę nosi cię, bo nie masz pewności co chcesz robić.
Gdy uwolnisz kotłowaninę myśli i mrzonek, zrobi się jasno i będzie miejsce na coś nowego.
Mam wrażenie, że kręcisz się w kółko. :gamer:

Ja zostałam zmuszona szantażem do pójścia na studia, potem załatwiono mi pracę. Potem zmieniałam pracę co 3 lata.
Kiedyś dostałam książkę na odchodne i tam napisali: żebyś nie wpadła z deszczu pod rynnę.
I tak właśnie było. Wydawało mi się, że jest źle, szłam do innej, a tam to samo, tylko za większe pieniądze.
Nie zmieniłam pracy. Jestem wdzięczna, że zarabiam i stać mnie na książki, kursy i wszystko co mnie interesuje.
A TR wykorzystuję w każdej dziedzinie życia, codziennie.

Może przeczytaj jeszcze raz pierwsze 5 książek, albo 78 dni.

Pozdrawiam :-)


Ha ha ha to mój 666 post :rus:
Dostaję to co najlepsze :)

http://bajka107.blox.pl/html

Inna Galaktyka
Posty: 10
Rejestracja: wt sty 23, 2018 5:15 pm
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Inna Galaktyka » śr sty 31, 2018 7:45 pm

Cześć,

dzięki za odpowiedź.

Mam spore problemy z akceptacją tego, co mam (w sensie tego, gdzie jestem, jak mieszkam, jaką mam pozycję itp. bo już wiele lat temu myślałem, że robiąc to, co robię dojdę w inne miejsce a tu jednak nie...). Głowię się nad tym i nijak nie potrafię na dłużej wrzucić na luz. Tym bardziej, ze po pietach depcze mi widmo ,,normalnej" pracy a tego lękam się jak ognia (serio, perspektywa robienia czegoś, czego nie lubię i pójścia do pierwszej lepszej roboty przyprawia mnie o panikę).

No i fakt, mam kotłowaninę w głowie, trudno mi o spokój, tak jak mówisz - kręcę się w kółko.

Intuicja podpowiada mi, że coś tu nie jest tak.

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony czw lut 01, 2018 8:38 am przez Inna Galaktyka, łącznie zmieniany 1 raz.

Prometeusz
Posty: 1822
Rejestracja: pt kwie 20, 2012 9:21 am
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Prometeusz » czw lut 01, 2018 8:10 am

Zajrzyj na mojego bloga i zapoznaj się z historiami Roberta Greena i Petera Dinklage. :yes:
TRANSCIENCE - miejsce dla sympatyków Transerfingu ceniących wymierną wiedzę.
Notatnik Transnaukowca

Inna Galaktyka
Posty: 10
Rejestracja: wt sty 23, 2018 5:15 pm
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Inna Galaktyka » czw lut 01, 2018 12:26 pm

A czy przypadkiem nie jest tak, że jeśli coś nie jest popularne, pożądane przez innych to że nie ma siły, aby stworzyć z tego coś, na czym można zarabiać? Bo wydaje mi się trochę dziwne twierdzenie, że można wykreować coś z niczego (w sensie, jeśli ludzie nie chcą tego kupować).

Awatar użytkownika
zamek
Posty: 686
Rejestracja: śr maja 01, 2013 9:06 pm
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: zamek » czw lut 01, 2018 10:04 pm

Inna Galaktyka pisze: Mam spore problemy z akceptacją tego, co mam (w sensie tego, gdzie jestem, jak mieszkam, jaką mam pozycję itp. bo już wiele lat temu myślałem, że robiąc to, co robię dojdę w inne miejsce a tu jednak nie...).
Doskonale wiesz co ci jest 8-)
Rada - akceptacja tego co masz. Nie porównuj się z innymi. Każdy przez życie idzie lub jedzie swoim tempem. I tak ma być.
Skąd wiesz gdzie powinieneś teraz być?

Skoro kręcisz się w kółko, nie masz oglądu swojego świata, więc
Inna Galaktyka pisze:coś tu nie jest tak.
Zacznij od akceptacji stanu w jakim jesteś. Bądź wdzięczny, że masz jakąś pracę. Znajdź w niej coś dobrego, np. masz dobry dojazd, masz fajnych kolegów, dobrze zarabiasz, choć pracy nie lubisz itd. :cool:
Wtedy twój umysł się uspokoi i zaczniesz dostrzegać szansę na zmiany, zauważysz znaki, osoby, które cię zainspirują, albo tak cię wkurzą, że zobaczysz wszystko w innym świetle. :crazy:
Inna Galaktyka pisze:A czy przypadkiem nie jest tak, że jeśli coś nie jest popularne, pożądane przez innych to że nie ma siły, aby stworzyć z tego coś, na czym można zarabiać? Bo wydaje mi się trochę dziwne twierdzenie, że można wykreować coś z niczego (w sensie, jeśli ludzie nie chcą tego kupować).
Można coś z niczego, gdy jesteś pewien swego. Dzisiaj popularne jest jedno, a jutro drugie. Możesz wykreować co zechcesz, co ci się przyśni. Musi być tylko jedność w tobie, a tego nie ma, bo się miotasz. :-P
Zacznij od prostych rzeczy. Doceń, że żyjesz i zbieraj doświadczenia. :)
Dostaję to co najlepsze :)

http://bajka107.blox.pl/html

Inna Galaktyka
Posty: 10
Rejestracja: wt sty 23, 2018 5:15 pm
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Inna Galaktyka » pt lut 02, 2018 7:14 am

Skąd wiesz gdzie powinieneś teraz być?
Bo włożyłem w swoją pracę i to, co robię mnóstwo wysiłku i nie zostało to dostrzeżone, nie przyniosło mi tego, co sobie założyłem.
Zacznij od akceptacji stanu w jakim jesteś. Bądź wdzięczny, że masz jakąś pracę. Znajdź w niej coś dobrego, np. masz dobry dojazd, masz fajnych kolegów, dobrze zarabiasz, choć pracy nie lubisz itd.
Ja lubię moja pracę, problem w tym, że mam mało zleceń bo nie chcę iść w komercję i robić tego, na co jest popyt, robić w kiczu. I koło się zamyka. I pracuje w domu :). Nie muszę dojeżdzać :).
Można coś z niczego, gdy jesteś pewien swego. Dzisiaj popularne jest jedno, a jutro drugie. Możesz wykreować co zechcesz, co ci się przyśni. Musi być tylko jedność w tobie, a tego nie ma, bo się miotasz.
No właśnie - tu jest według mnie sedno problemu, że dziś popularne jest to, a jutro już coś innego. Ja nie chcę podpasowywać się pod zmieniające się mody tylko robić coś konkretnego, specjalizować się, nie ulegać przemijającym modom i nie być ,,od wszystkiego i od niczego".

Dlatego nie lubię współczesności i wszystkiego, co jest z nią związane. Przeszkadza mi komercjalizacja i globalizacja bo według mnie znacznie to wypłyca wiele dziedzin życia (szczególnie tych związanych z kulturą i sztuką). Uważam, ze żyjemy w epoce bezguścia, kiczu, komercji gdzie wszystko ma być ładne, poprawne społecznie i koniec. Brakuje mi głębi, tego co charakteryzowało poprzednie epoki plus staranność i dbałość o warsztat, pracę. Teraz liczy się szybkość, wielostronność (która tak naprawdę oznacza przerzucanie się powierzchowne z jednego stylu na drugi) oraz gonienie za klientem podczas gdy to klient powinien uganiać się za pracodawcą czy specjalistą, który zna swój warsztat a dziś to przeciętny człowiek ma więcej do powiedzenia niż ktoś, kto temu przeciętnemu człowiekowi coś robi. Absurd jak dla mnie.

Po prostu nie znoszę czasów, w których żyje, są dla mnie obce, nie potrafię się nich odnaleźć i poczuć dobrze. Jakbym był z innej epoki. I to na sto procent powoduje, że mam niekorzystne warunki ale jak to zmienić - nie wiem, bo ta niechęć jest e mnie od urodzenia.

Awatar użytkownika
zamek
Posty: 686
Rejestracja: śr maja 01, 2013 9:06 pm
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: zamek » sob lut 03, 2018 9:53 pm

Inna Galaktyka pisze: Bo włożyłem w swoją pracę i to, co robię mnóstwo wysiłku i nie zostało to dostrzeżone,
No proszę, ciężko pracowałeś a nie ma nagrody :???: Nikt cię nie docenił. :mad:
Ważność i oczekiwania. ;)
Inna Galaktyka pisze:mam mało zleceń bo nie chcę iść w komercję i robić tego, na co jest popyt, robić w kiczu.
A Może nie umiesz robić kiczu. Może spróbuj, to będziesz miała kasę na niekomercyjne rzeczy. :)
Taki bunt nic nie daje. Ograniczasz swoje możliwości.
Inna Galaktyka pisze:nie lubię współczesności i wszystkiego, co jest z nią związane
Nie ty jeden. Też wolałabym chodzić na wykłady do Platona. A jestem tu i teraz. Po coś. ;-)
Nie ruszysz z miejsca jak czegoś nie zmienisz. Negacja przez lata nic ci nie dała. Więc może Akceptacja :)

Wczoraj robiłam coś pilnego wieczorem i włączyłam tv, żeby nie zgłupieć od cyferek.
A tam połowa filmu Marley i ja. Kiedyś go widziałam, więc tylko słuchałam z innego pokoju.
W pewnej chwili ktoś powiedział: Czasem życie podsuwa lepsze rozwiązania.
Pomyślałam o tobie.
Bohater też się miotał. Chciał być reporterem, a pisał świetne felietony.
Miał kumpla, który był reporterem, jeździł po świecie, nie miał żadnych zobowiązań.
To był jego ideał. W końcu bohater w 40 roku życia zmienił się (podobny wiek).
Zmienił miasto i pracę. Ale reporter z niego był mierny.

Zawsze gonimy za czymś czego nie mamy, nie doceniamy tego co mamy. :giverose:

Pozostaje ci tylko przemyśleć swoje postępowanie, ugiąć się, schować swoją dumę i iść z nurtem.
Zawsze możesz zboczyć z głównej drogi.

Pozdrawiam 8-)
Dostaję to co najlepsze :)

http://bajka107.blox.pl/html

Inna Galaktyka
Posty: 10
Rejestracja: wt sty 23, 2018 5:15 pm
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Inna Galaktyka » ndz lut 04, 2018 11:08 am

To dkaczego w starszych czasach za swoją pracę dostawało się docenienie? Cos tu nie gra....

To prawda, nie umiem robić kiczu i nie będę go robić. Nie dam się zniżyc do poziomu chodnika.

Ja nie wierzę, że jestem tutaj po coś. A jak mam akceptować skoro wewnętrznie czuje niechęc graniczącą z nienawiścią do tego świata? To jest we mnie od zawsze, mam tę niechęć w sobie.

Ta historia to typowy przykład tego, jak obecne czasy zmuszają ludzi do biernego płynięcia z prądem. Tu jest problem.

Ja wiem, że mam talent i wiem, że nie ma takiej siły na świecie, która zmusi mnie do pójścia na jakikolwiek kompromis. Wolę umrzeć niż się dostosować. Z nurtem płynie nie powiem co a nie człowiek.

Prometeusz
Posty: 1822
Rejestracja: pt kwie 20, 2012 9:21 am
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Prometeusz » ndz lut 04, 2018 1:51 pm

Ja już dawno słowa takie jak pasja i talent spuścilem w klozecie bo totalnie nic nie wnoszą do życia, a wręcz wyrządzają krzywdę.

Pytanie tylko, czy chcesz zdobyć właściwą wiedzę i właściwe ZROZUMIENIE, aby realizowac zamiary i rozszerzać swoja sferę komfortu. Czy po prostu chcesz z nami pograć w grę slowną o nazwie "utwierdzam się w swoich przekonaniach" i umocnić granice swojej sfery komfortu nie wychodząc za nie.

Jeśli to pierwsze i chcesz coś zmienić, to zapraszam na forum transnauki gdzie najpierw postaramy się twoją sprawę (m.in. przekonania, ktore Cię blokują) rozłożyć na czynniki pierwsze, a potem poskładać w działają całość. Zaznaczam tylko, że jeśli nie jesteś dobrze zaznajomiony z TR, a jeśli jesteś zaznajomiony, ale w sporej części Ci ta filozofia nie odpowiada, to wtedy też nie ruszymy z miejsca. Oceń w skali 1-10, swoją znajomość TR, oraz w tej samej skali swoje subiektywne rozumienie TR. Następnie napisz ktore tomy przerobiłeś. I ewentualnie Twoje przemyślenie, jaką puente z lektury wyciągnąłeś.

TR to taki silnik do realizowania zamiarów. Piszesz, że coś Ci w nim nie działa, ale podstawowe pytanie, czy w ogóle z niego korzystasz i chcesz korzystać.

Rzeczywistością można sterowac, ale nie można jej NARZUCIĆ swoich realizacji swoich pragnień.

Jeśli myslisz, że TR to czarodziejska różdżka spełniająca życzenia, to źle trafiłeś. To jest tak jakby rzemiosło i tak jak każde inne wymaga odpowiedniego podejscia. Nie możesz rządać, że klocek drewna zamieni się sam w figurkę, pod wpływem samej wizualizacji. Owszem, artysta musi mieć swą wizje, a przynajmniej pomysł na figurkę. Ale to życie - rodzaj drewna i narzędzi zdefiniuje sposób działania. Artysta musi po prostu wejść w ten proces i mu się poddać. Sam musi stać się czyms więcej niż był przed stworzeniem tej figurki.

:cool:
TRANSCIENCE - miejsce dla sympatyków Transerfingu ceniących wymierną wiedzę.
Notatnik Transnaukowca

Inna Galaktyka
Posty: 10
Rejestracja: wt sty 23, 2018 5:15 pm
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Inna Galaktyka » ndz lut 04, 2018 4:02 pm

Po tym, co przeczytałem na TS uważam, że to narzędzie manipulacji które uczy ludzi bycia biernymi wobec losu. Nic dziwnego, że dziś mamy na świecie to co mamy skro ludzie nie walczą o nic a tylko dopasowują się do istniejących warunków, narzucanych przez rządzących i ich popleczników,

A skoro wyrzuciłeś talent i pasje do kosza to się nie dogadamy, bo oznacza to, że zrezygnowałeś ze swoich marzeń, odpuściłeś i tylko Ty jesteś temu winien.

Nigdzie też nie powiedziałem, że chcę narzucać moje pragnienia komukolwiek tylko, że nie jestem w stanie dopasować się do tego, co jest bo jest to w 100 procentach sprzeczne z tym, w co ja wierzę, jakie wartości wyznaję i czego pragnę. Ale trudno, widocznie ludzie po raz kolejny muszą sięgnąć dna aby się od niego odbić. Była taka książka Orwella ,,1984", niebezpiecznie szybko zawarta w niej fabuła zaczyna się materializować w rzeczywistości. Smutne ale taka jest prawda, tego chcą widocznie ludzie jako gatunek i z tym racja, że nie dam rady wygrać. Dlatego wolę stąd uciec, nawet za cenę śmierci. Nie zamierzam być niewolnikiem i rezygnować z siebie bo inni ludzie nie rozumieją moich potrzeb.

I tyle.

PS Gdyby nie moje pasje i talenty już dawno bym się poddał, to one ciągle trzymają mnie przy życiu,. Trzymały też innych, dzięki którym świat stał się w jakimś ułamku piękniejszy i bardziej wartościowy. Ale żeby to docenić trzeba zrezygnować z poddaństwa, prezentowanego w TS. Bo jak dla mnie TS to wręcz idealne narzędzie do manipulacji i wmówienia człowiekowi, że nic nie może zrobić.

Prometeusz
Posty: 1822
Rejestracja: pt kwie 20, 2012 9:21 am
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Prometeusz » ndz lut 04, 2018 5:20 pm

Inna Galaktyka pisze:Uczy ludzi bycia biernymi wobec losu.


Akceptacja nie oznacza bierności. Działasz i podążasz w odpowiednim kierunku, ale się nie miotasz jak ryba bez wody. :idea:
Inna Galaktyka pisze:Nic dziwnego, że dziś mamy na świecie to co mamy skro ludzie nie walczą o nic a tylko dopasowują się do istniejących warunków, narzucanych przez rządzących i ich popleczników.
Ludzie żyją we władzy wahadeł. Ryby pływają w ławicach. I co z tego? :-P
Inna Galaktyka pisze:A skoro wyrzuciłeś talent i pasje do kosza to się nie dogadamy, bo oznacza to, że zrezygnowałeś ze swoich marzeń, odpuściłeś i tylko Ty jesteś temu winien.
Jestem winny temu, że porzuciłem marzycielstwo na rzecz realizowania zamiarów. Przyznaję się. :coll1:

Moim zdaniem ludzie mają predyspozycje do różnych rzeczy. Lecz one mogą być wykorzystane na tysiące sposobów. Talent jest głupim terminem, blokującym działanie, silnym utożsamieniem się z ego.
Kierowanie się pasją to mylenie przyczyny ze skutkiem. Pasja - czyli ekscytacja i inne uczucia to jedynie skutek. Dla mnie ważna jest przyczyna. 8-)
Inna Galaktyka pisze:Nigdzie też nie powiedziałem, że chcę narzucać moje pragnienia komukolwiek
Oh, nie chodzi o narzucanie komuś konkretnemu, tylko postawę roszczeniową wobec świata. Chciałbyś aby był inny - dostosowany do spełniania Twoich potrzeb w taki sposób jaki Ty uważasz za słuszny.
Inna Galaktyka pisze:Tylko, że nie jestem w stanie dopasować się do tego, co jest bo jest to w 100 procentach sprzeczne z tym, w co ja wierzę, jakie wartości wyznaję i czego pragnę.
Pragnienia się nie ziszczają. Materializują się jedynie zamiary.

Nie trzeba zaprzeczać samemu sobie. Trzeba jedynie rozpoznać co jest w tym prawdziwego, a co jest nitkami wahadeł i umysłu będącego pod wpływem ich władzy.
Inna Galaktyka pisze:PS Gdyby nie moje pasje i talenty już dawno bym się poddał, to one ciągle trzymają mnie przy życiu,. Trzymały też innych, dzięki którym świat stał się w jakimś ułamku piękniejszy i bardziej wartościowy. Ale żeby to docenić trzeba zrezygnować z poddaństwa,
Ważność wystrzeliła, przebiła dach i sięgnęła innej galaktyki. ;)

Jak można wywnioskować jesteś negatywnie nastawiony do przyjęcia TR i nie chcesz sobie dać nawet szansy spróbować, a przede wszystkim nie został on przez Ciebie zrozumiany zgodnie z intencją autora i rozumieniem ludzi, którzy go praktykują. Cóż... nie musisz go stosować i korzystać z jego pomocy idź droga która Ci odpowiada (mimo, że dotychczasową postawą nie osiągnąłeś dobrych rezultatów).
TRANSCIENCE - miejsce dla sympatyków Transerfingu ceniących wymierną wiedzę.
Notatnik Transnaukowca

Inna Galaktyka
Posty: 10
Rejestracja: wt sty 23, 2018 5:15 pm
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Inna Galaktyka » ndz lut 04, 2018 5:36 pm

Moja krytyka TS odnosi się do owej bierności, po prostu uważam, że skupianie się wyłącznie na tym, że są jakieś siły nic nie wnosi. Tysiące ludzi przecież nawet nie wiedziało nic na ten temat ale doszli do konkretnych efektów, tak? Czy np. znani artyści mieli pojęcie, czym są wahadła? Wątpię, a jednak udało im się dokonać rzeczy ponad czasowych. To samo z naukowcami, wszystkimi tymi, którzy szli naprzeciw losowi, pokonywali kolejne przeszkody, czasami wręcz brnąc przez maksymalnie dla nich nieprzychylne realia, bo trzymała ich wiara w słuszność decyzji, w to, że coś w końcu osiągną.

Nie widzę nic złego w pojęciu talent, to jakaś paranoja ta walka z Ego. Ego jest nam potrzebne, gorzej, kiedy ktoś ma je przerośnięte ale to nie jest mój cel. Mi nie zależy na byciu celebrytą, kimś ważnym. Gdyby tak było, zapewne już dawno byłbym w jakimś odpowiednim dla tego poziomu środowisku i tam szukał poklasku i spełnienia. Ale ja właśnie uciekam od takich ludzi, takich miejsc. Być może dlatego nie mogę się przebić z tego powodu ale trudno, nie chcę zaprzedać się wartościom, w które nie wierzę.

Jak najbardziej chciałbym, aby świat w którym żyje był inny. Ale nie jest więc nic z tym nie zrobię. Koło się zamyka. Skoro dziś są wahadła, które nie są tożsame z tym, czego ja pragnę to nic na to nie poradzę. Pewnie jest jakiś głębszy sens czemu pragnę czegoś, co jest mało możliwe ale póki co nie dotarłem do niego, może w ogóle nie ma w tym żadnego głębszego sensu. Roszczeń nie mam, natomiast czuję, że współczesny system społeczno-ekonomiczny w szerokim ujęciu nie sprzyja postawom etycznym, prospołecznym, postawom dążącym do działania wspólnotowego, do poczucia że jest się wspieranym przez innych. Tego mi brakuje.

Przyczyna może być różna, ja to odbieram jakbyś porzucił te typowo ludzkie emocje na rzecz takiego bez-emocjonalnego pojmowania świata. Ja kocham emocje, bez nich na pewno nie mógłbym zajmować się tym, czym się zajmuję bo poprzez emocje mam bodźce do działania.

Być może nie rozumiem do końca przesłania TS ale jak mówię, razi mnie w nim bierność człowieka wobec owych sił. A co, jeśli to jest tylko projekcja naszego umysłu a nie prawda obiektywna, że to jest funkcja ludzkiego umysłu który w ten sposób chce poradzić sobie ze zrozumieniem przeciwności losu, czegokolwiek co odpowiada za takie, a nie inne wydarzenia wżyciu każdego człowieka.

Gdybym mógł poczuć na sobie, że to działa, zapewne nie byłbym negatywnie do tego nastawiony ale nie poczułem tego na sobie mimo prób zrozumienia, czym jest TS. Jeśli Ty masz sposób, aby pokazać mi na konkretnym przykładzie, że TS działa, jest obecny, jestem za zrobieniem eksperymentu (zawsze lubię eksperymentować).

Prometeusz
Posty: 1822
Rejestracja: pt kwie 20, 2012 9:21 am
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Prometeusz » ndz lut 04, 2018 11:11 pm

Transerfing opiera się o to by działać, cała teoria krąży wokół tego jak działać inteligentnie. Nie wiem więc skąd u Ciebie wzięło się to przekonanie o bierności i to w pierwszej kolejności należałoby zbadać.
https://notatnik-tr.blogspot.com/2014/0 ... wanie.html

Jeśli opierasz swoje zrozumienie o marketingowe materiały, w których pisze, że nic nie trzeba robić to marnujemy tutaj czas.
Gdybym mógł poczuć na sobie, że to działa, zapewne nie byłbym negatywnie do tego nastawiony ale nie poczułem tego na sobie mimo prób zrozumienia, czym jest TS. Jeśli Ty masz sposób, aby pokazać mi na konkretnym przykładzie, że TS działa, jest obecny, jestem za zrobieniem eksperymentu (zawsze lubię eksperymentować).
TS to cała filozofia zawierająca w sobie wiele rzeczy. Sam musisz połączyć kropki, które masz na stronach książek, sam musisz podjąć działania, aby zyskać doświadczenie.

Ja właśnie dlatego powołałem do życia projekt "Transnauki" aby: 1) Oczyszczać TR z ezoterycznego bełkotu, który nic nie wnosi i dodać mu solidnych podstaw. Wszystko to po to aby stał się bardziej przystępny i łatwiejszy w zastosowaniu. 2) Też czuję potrzebę doświadczenia miejsca, które będzie sprzyjać postawom etycznym, prospołecznym, postawom dążącym do działania wspólnotowego oraz do wzajemnego wspierania się.
TRANSCIENCE - miejsce dla sympatyków Transerfingu ceniących wymierną wiedzę.
Notatnik Transnaukowca

Inna Galaktyka
Posty: 10
Rejestracja: wt sty 23, 2018 5:15 pm
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Inna Galaktyka » pn lut 05, 2018 8:32 am

Z tego, że są jakieś siły, na które człowiek nie ma wpływu.

Nie wiem, jakie marketingowe materiały masz na myśli. Ja czytałem wyłącznie książki Zelanda (dotarłem do 4 tomu i nie umiem przebrnąć dalej, po prostu znużyło mnie to).

No to chyba TS nie dla mnie bo ja nie jestem w stanie połączyć tutaj niczego, dla mnie to jakaś abstrakcja totalna. Jak dla mnie to wszystko wygląda następujaco: nie trafiam z moimi rzeczami w gusta, w modę, bo nie chcę być komercyjny, komercja kojarzy mi się w czymś pospolitym, kiczem, tandetą. Z drugiej strony chciałbym mieć z tego wygodne i dostatnie życie ale że jest to niekomercyjne, więc nie mam. I koło się zamyka. I w sumie to mnie już to zmęczyło, może czas na zmianę zawodu, nie wiem....dla mnie obecne czasy to syf, nie znoszę kapitalizmu, wolałbym żyć za tego znienawidzonego PRLu gdzie był socjal, państwo dawało wszystko a człowiek żył spokojnie na luzie, nie musiał z nikim konkurować, walczyć.

Awatar użytkownika
zamek
Posty: 686
Rejestracja: śr maja 01, 2013 9:06 pm
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: zamek » wt lut 06, 2018 11:31 pm

Brak ci pokory. Mało siebie znasz.
Inna Galaktyka pisze:
pn lut 05, 2018 8:32 am
Z tego, że są jakieś siły, na które człowiek nie ma wpływu.
Mało jest takich sił, na które nie mamy wpływu.
Ustal cel i do niego zmierzaj.
Inna Galaktyka pisze:
pn lut 05, 2018 8:32 am
No to chyba TS nie dla mnie
No właśnie. Są ludzie, którzy nie powinni się zajmować sprawami typu TR.
Nie wiem jaką jesteś osobą, ale brak wiary w siebie aż bije po oczach. :coll1:
U flegmatyków zajmowanie się takimi sprawami może pogorszyć zdrowie psychiczne.
Sami się dołują. Melancholik może iść taką drogą, ale wolno. Może to go czasem denerwować.
Sangwinik szybko się tym znudzi (to ja ;). A choleryk szybko zajmie się czym innym.
Inna Galaktyka pisze:
pn lut 05, 2018 8:32 am
nie trafiam z moimi rzeczami w gusta
Gdy masz talent to ty tworzysz gusta. Tworzysz produkt, który każdy chce mieć.
Inna Galaktyka pisze:
pn lut 05, 2018 8:32 am
I w sumie to mnie już to zmęczyło
Każda wojna jest przegrana, tracisz czas i zdrowie. Zamiast przebierać nogami ty upajasz się swoim niedostosowaniem.
Inna Galaktyka pisze:
pn lut 05, 2018 8:32 am
.dla mnie obecne czasy to syf
Masz co chcesz. Zatoczyłeś koło.
A wystarczyłaby pokora, akceptacja i zmierzanie do celu. :)
Bez determinacji, nie naciskać świata, nie budzić sił równoważących.
To działa nawet jak się nie ma talentu. :-P
Dostaję to co najlepsze :)

http://bajka107.blox.pl/html

Inna Galaktyka
Posty: 10
Rejestracja: wt sty 23, 2018 5:15 pm
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Inna Galaktyka » śr lut 07, 2018 7:40 am

To wytłumacz mi, na czym według Ciebie polega pokora i akceptacja, bo ona w wydaniu polskim kojarzy mi się w upokorzeniem, schyleniem głowy przed jakimś ,,panem" lub ,,bogiem" a ja w żadnych panów i bogów nie wierzę po prostu. Ja wewnętrznie czuję, że w Polsce otaczają mnie jakieś bliżej niezrozumiałe dla mnie ... energie (nie wiem, jak to nazwać, ja nazywam to mentalnością po prostu), które powodują u mnie spazmy. Nie umiem tutaj dogadać się z ludźmi. Dla mnie Polak to synonim cwaniaka, chama, człowieka któremu wszystko się należy za nic, kogoś, kto oprócz przysłowiowej kiełbasy i połówki na stole nie potrzebuje niczego więcej do życia i to mi strasznie przeszkadza bo wewnątrz nosze w sobie ogromną potrzebę życia w społeczeństwie, gdzie będę doceniany i akceptowany takim, jakim jestem a w Polsce tej akceptacji i doceniania nie czuję (mówię o takim normalnym poziomie, nie o wywyższaniu się ponad kogoś). Jak byłem na Zachodzie (a utrzymuję się także z tego, że sprzedaję moje wyroby na Zachód), to tam czuje właśnie tą akceptację a tutaj nie. Tam czuję, że ludzie mnie szanują za to, kim jestem, za moją pracę, w Polsce jest na odwrót i ja się wściekam na to, nie umiem znieść tej chorej dla mnie sytuacji, ze we własnym kraju rodacy traktują mnie jak kogoś gorszego, innego. Być może właśnie tu tkwi przyczyna, dlaczego mam tak, a nie inaczej. Nie wiem....

No ja jestem definitywnie cholerykiem, co zresztą widać, więc mnie TS już znudził (chodzi mi o czytanie, bo w praktyce mam problemy, nie wiem do końca jak to stosować, stąd znużenie bo dla mnie za dużo informacji w tym jest naraz).
Gdy masz talent to ty tworzysz gusta. Tworzysz produkt, który każdy chce mieć.
Tak, ale to odnosi się tylko i wyłącznie do wielkich twórców, którzy zmieniają oblicze świata tworząc. Ja nie czuje się kimś takim, nie mam aż takiego potencjału w sobie. Ale mimo to uważam, że o wiele ciężej jest przebić się z produktem niszowym niż z czymś, co jest adresowane do mas.

Awatar użytkownika
zamek
Posty: 686
Rejestracja: śr maja 01, 2013 9:06 pm
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: zamek » czw lut 08, 2018 2:48 pm

Inna Galaktyka pisze:
śr lut 07, 2018 7:40 am
To wytłumacz mi, na czym według Ciebie polega pokora i akceptacja, bo ona w wydaniu polskim kojarzy mi się w upokorzeniem, schyleniem głowy przed jakimś ,,panem" lub ,,bogiem" a ja w żadnych panów i bogów nie wierzę po prostu. Ja wewnętrznie czuję, że w Polsce otaczają mnie jakieś bliżej niezrozumiałe dla mnie ... energie (nie wiem, jak to nazwać, ja nazywam to mentalnością po prostu), które powodują u mnie spazmy. Nie umiem tutaj dogadać się z ludźmi. Dla mnie Polak to synonim cwaniaka, chama, człowieka któremu wszystko się należy za nic, kogoś, kto oprócz przysłowiowej kiełbasy i połówki na stole nie potrzebuje niczego więcej do życia i to mi strasznie przeszkadza bo wewnątrz nosze w sobie ogromną potrzebę życia w społeczeństwie, gdzie będę doceniany i akceptowany takim, jakim jestem a w Polsce tej akceptacji i doceniania nie czuję (mówię o takim normalnym poziomie, nie o wywyższaniu się ponad kogoś). Jak byłem na Zachodzie (a utrzymuję się także z tego, że sprzedaję moje wyroby na Zachód), to tam czuje właśnie tą akceptację a tutaj nie. Tam czuję, że ludzie mnie szanują za to, kim jestem, za moją pracę, w Polsce jest na odwrót i ja się wściekam na to, nie umiem znieść tej chorej dla mnie sytuacji, ze we własnym kraju rodacy traktują mnie jak kogoś gorszego, innego. Być może właśnie tu tkwi przyczyna, dlaczego mam tak, a nie inaczej. Nie wiem....
Mówimy innym językiem. :eek: Nie rozumiesz podstawowych pojęć.

Może najpierw poczytaj na czym polega TR i jakie są zasady.
To forum to kopalnia wiedzy.

Teraz ja kręcę się w kółko bujając się na twoim wahadle. :gamer:

Ty ciągle tylko chcesz, a nic nie dajesz. Na to też jest zasada. ;)

Jak można iść naprzód mając odwróconą głowę :crazy1: Nie zobaczysz fali szczęścia, która znajdzie się przed tobą. :crazy2:
Dostaję to co najlepsze :)

http://bajka107.blox.pl/html

Inna Galaktyka
Posty: 10
Rejestracja: wt sty 23, 2018 5:15 pm
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: Inna Galaktyka » czw lut 08, 2018 9:48 pm

No to mówię, że ja nie kumam jednak tego TS. Czytam, czytam i im dalej w las, tym mniej widzę.

Skoro nie chcesz mi chłopsku wytłumaczyć, o co tu chodzi tak mniej więcej, to chyba rzeczywiście nie ma sensu dalej dyskutować, bo i Twój czas niepotrzebnie zmarnuję a i sam się będę denerwować.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
zamek
Posty: 686
Rejestracja: śr maja 01, 2013 9:06 pm
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:
Re: Transerfing - cos tu nie dziala, potrzebne wskazowki

Post autor: zamek » pn lut 12, 2018 10:12 pm

Inna Galaktyka pisze:
czw lut 08, 2018 9:48 pm
No to mówię, że ja nie kumam jednak tego TS. Czytam, czytam i im dalej w las, tym mniej widzę.
To zacznij czytać od nowa. :D

Zacznij od podstawowych pojęć jak nadmierna ważność, zewnętrzny zamiar i najważniejsze - wahadło.
Na tym forum już były wyjaśniane różne pojęcia.
Dlaczego otrzymujesz coś czego nie chcesz i co zrobić żeby dostawać to co się chce - było.
Wszystko jest w książkach i na tym forum. Czytaj i przepuszczaj przez siebie.

Gdy zaczęłam czytać to wszystko po kolei wydarzało się w moim życiu.
Jakby świat chciał mi powiedzieć, że to prawda. :gamer: Wszystko zapisywałam na blogu. :cool:
To było zastanawiające. Nikt z forum tak nie miał. Więc wszystko jest rzeczą indywidualną.
Nie przejmuj się, że coś ci nie wychodzi albo, że czegoś nie rozumiesz.
Może to jeszcze nie czas i miejsce. Inna czasoprzestrzeń 8-)
Dostaję to co najlepsze :)

http://bajka107.blox.pl/html


ODPOWIEDZ